GPW: słabe dane makro z USA zahamowały wzrosty

Sebastian Gawłowski
31-07-2002, 16:34

Ostatnia lipcowa sesja zakończyła się wzrostami indeksów. Jednak to zdecydowanie za mało, aby zatrzeć fatalne wrażenie jakie zostawia po sobie miniony miesiąc. GPW doczekała się wzrostowej korekty dzięki poprawie na zachodnich rynkach oraz stabilizacji w rodzimym sektorze finansowym. To właśnie banki, obok walorów spółek teleinformatycznych, były motorem zwyżek w trakcie handlu. Ostateczny wynik sesji mógł być o wiele lepszy, gdyby nie seria fatalnych danych z amerykańskiej gospodarki, które skutecznie powstrzymały zapędy popytu. W porównaniu z poprzednimi sesjami spadł również poziom aktywności inwestorów. Inwestorzy sprzedawali walory NFI po podejrzeniach KPWiG dotyczących udziału funduszy w manipulowaniu kursami spółek giełdowych. Wstępne dane amerykańskiego PKB w drugim kwartale wyniosły 1,1 proc. wobec prognozy na poziomie 2,3 proc. Skorygowano również dane po pierwszym kwartale. Spowodowało to natychmiastowe osłabienie na giełdach zachodnich, które przeniosło się również na GPW. W końcówce doszło więc do realizacji zysków, czego nie powstrzymały lepsze od oczekiwań dane polskiego deficytu na rachunku bieżącym. Sesja stała pod znakiem odrabiania strat przez mocno przecenione w ostatnim czasie blue chipy. Rozchwiane nastroje w sektorze bankowym poprawił BZ WBK, który opublikował wyniki zgodne z oczekiwaniami rynku. Jednak, obok BIG BG, będzie to ostatnia instytucja która w swoich rezultatach nie wykaże regresu związanego z pogarszającym się portfelem kredytów. Liderem zwyżek został jednak Pekao, na którego akcjach tradycyjnie skupiła się większa część handlu. Bardzo dobrze zaprezentowała się Agora. Bank inwestycyjny Merrill Lynch podniósł swoją prognozę tegorocznego zysku dla firmy o 9 proc. i podtrzymał cenę docelową dla jej akcji na poziomie 70 zł. Wzrost zysku nie wynika jednak z poprawy perspektyw branży medialnej lecz rozłożenia na 20 lat odpisów amortyzacyjnych. Po słabym początku mocno zwyżkował kurs Kogeneracji, która poinformowała o zawarciu umów na kwotę 175 mln zł. Duże wahania kursu zanotował PKN, który po 4 proc. zwyżce w trakcie sesji, na zamknięciu stracił 0,6 proc. Zachodni inwestorzy w dalszym ciągu wyprzedają walory rafinerii. Tymczasem mocno przecenione zostały akcje NFI po informacjach o wszczęciu postępowania przez KPWiG w sprawie zamieszania funduszy w manipulowanie kursem spółek giełdowych. Coraz większe rozmiary afery sprawiają, że może ona w najbliższym czasie odbić się na notowaniach całego rynku akcji. Poza NFI, podejrzenie padło również na OFE. Pomimo dużych oczekiwań wczorajsza sesja nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć. WIG 20 nie zdołał utrzymać się ponad pierwszą barierą podażową na poziomie 1080 punktów. Patowa sytuacja przemawia na niekorzyść posiadaczy akcji, ponieważ w długim horyzoncie dominuje trend spadkowy. Fatalne dane makro zapowiadają przecenę za oceanem, co może przyczynić się do słabszego początku sierpnia na GPW. SG

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: słabe dane makro z USA zahamowały wzrosty