GPW: Spadek wartości złotego ciągnie w dół rynek akcji

Artur Szymański
19-02-2004, 12:54

WIG20 zamiast odrabiać poranne straty, pogłębia spadek w ślad za spadającą wartością złotego. Do kiepskich wyników Pekao SA doszły obawy o przekroczenie w tym roku przez dług publiczny poziomu 55 proc. PKB. Powodem tego jest zapowiedziane opóźnienie prywatyzacji PKO BP, a bez tego plan Hausnera nie powstrzyma kryzysu.

Nadzieje na odreagowanie porannego spadku na giełdzie okazały się płonne. Wczesnym popołudniem WIG20 pogłębił spadek dochodząc do wsparcia w okolicach 1720 pkt. Jeśli ta bariera nie powstrzyma sprzedających, rozkręci się spirala spadków, która w ciągu kilku dni sprowadzi indeks największych spółek o 100 pkt. w dół. Trzeba jednak uważać, bo gwałtowny spadek może być pułapką, a po ewentualnym uspokojeniu na rynku walutowym, indeksy giełdowe powinny zacząć odrabiać straty.

Fala zniechęcenia zalała rynek akcji po tym jak złoty spadł do kolejnego historycznego minimum wobec euro – 4,91. Dealerzy walutowi mówią, że stało się to za sprawą zlecenia jednego z dużych zagranicznych banków. Na pogorszenie nastrojów wpływa też informacja, że sprzedaż akcji PKO BP w tym roku jest mało prawdopodobna. Oznacza to poważny kryzys w finansach publicznych, bo bez wpływów z prywatyzacji nawet pełne wprowadzenie w życie planu Jerzego Hausnera nie uchroni przed przekroczeniem w 2004 r. przez dług publiczny poziomu 55 proc. PKB.

Jakby tego było mało przed sesją raport kwartalny podało Pekao SA. Skonsolidowane wyniki IV kwartału potwierdziły oczekiwania analityków na niski zysk banku. Średnia oczekiwań analityków ankietowanych przez agencję ISB wynosiła 225 mln zł. Szacowali oni skonsolidowany kwartalny zysk netto 152,0-294,2 mln zł. Raport ujawnił wynik bliski dolnej granicy widełek. Grupa Pekao SA zakończyła IV kwartał zyskiem wysokości 161,3 mln zł. To rezultat o ponad 50 proc. gorszy od osiągniętego rok wcześniej. Dużym zaskoczeniem in minus jest wzrost rezerw. W IV kwartale rezerwy netto wyniosły 183 mln zł, wobec 85 mln przewidywanych przez analityków.

Lepiej bank poradził sobie w całym roku. Oczekiwania analityków mieściły się w przedziale zysku 906-1052,4 mln zł. Skonsolidowany zysk netto po czterech kwartałach narastająco wyniósł 919,1 mln zł i był o 19 proc. wyższy niż rok wcześniej. Marna to jednak pociecha dla inwestorów. Skupili się bowiem na wzroście rezerw i kiepskim wyniku kwartalnym, czego widocznym efektem jest spory spadek kursu na dzisiejszej sesji.

Pozytywnym bohaterem sesji są akcje Baumy. Główny akcjonariusz spółki – firma Ulma otrzymała od zagranicznego inwestora branżowego propozycję kupna udziałów Baumy. Umowa sprzedaży ma zostać przeprowadzona w ramach publicznego wezwania na sprzedaż akcji Baumy – podała spółka w czwartkowym komunikacie. Oferta na akcje Baumy opiewa na około 1,96 euro za sztukę. Z powodu tego komunikatu akcje Baumy były zawieszone w pierwszej pół godzinie notowań. Po odwieszeniu kurs wystrzelił w górę o ponad 30 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: Spadek wartości złotego ciągnie w dół rynek akcji