GPW: Spadek wytracił impet, ale za wcześnie na optymizm

(Marek Druś)
27-06-2005, 17:06

Duże spadki w piątek za oceanem, kiepskie otwarcie giełd europejskich i wciąż rosnące ceny ropy nie mogły się inaczej skończyć, jak kontynuacją przeceny na warszawskim parkiecie. WIG 20 rozpoczął tydzień na poziomie 2025,67 pkt, co oznacza 0,29 proc. stratę.

Duże spadki w piątek za oceanem, kiepskie otwarcie giełd europejskich i wciąż rosnące ceny ropy nie mogły się inaczej skończyć, jak kontynuacją przeceny na warszawskim parkiecie. WIG 20 rozpoczął tydzień na poziomie 2025,67 pkt, co oznacza 0,29 proc. stratę. Już po upływie półtorej godziny indeks blue chipów ustanowił dzienne minimum 2008,40 pkt, co było lekkim naruszeniem wsparcia 2011 pkt. I na tym właściwie skończyły się emocje. WIG 20 wszedł w konsolidację w obszarze 2008-2016 pkt., by zamknąć się na górnym jej ograniczeniu. Dzienna strata sięgnęła 0,74 proc.

W centrum uwagi inwestorów pozostawały akcje Telekomunikacji Polskiej. Ostatecznie przy blisko 100 mln zł obrotów, straciły 1,3 proc. Słabo radziły sobie także banki, które – z wyjątkiem BZ WBK – straciły ponad 1 proc. Mimo wciąż drożejącej ropy naftowej, akcje PKN Orlen dopiero w końcówce wyszły na plus. Spadkową formację podwójnego szczytu wyrysowały notowania Agory (wczoraj minus 1,9 proc.). Jeśli kurs przebije 65 zł, to teoretyczny zasięg spadku znajduje się na poziomie 56 zł.

Na szerokim rynku wyróżnił się Energomontaż Północ, który zyskiwał 5,5 proc. po zapowiedziach wiceprezesa o perspektywie rychłej realizacji zleceń dla spółek z grupy kapitałowej Orlenu. Warto zwrócić również uwagę na Erg Ząbkowice, który po spadku do 5 zł w kilka dni po debiucie systematycznie odrabia straty. Wczoraj za jego walory płacono 7,10 zł. Nie widać tymczasem końca przeceny papierów Polmosu Lublin. Poziom 40 zł jest coraz mocniej atakowany przez sprzedających. Kurs Ciechu praktycznie nie zareagował na informację o złożeniu przez spółkę zapisów na akcje Zakładów Chemicznych Police w trwającym book buildingu. Ciech chce w przyszłości stać się inwestorem strategicznym firmy.

Z przebiegu wczorajszej sesji trudno wyciągać głębsze wnioski. Optymiści mogą być zadowoleni z tego, że obroty były najniższe od kilkunastu dni. Technicy dodaliby do tego fakt, że indeks nie wyrysował kolejnej luki bessy. Te dwa czynniki sugerują, że impet sprzedających osłabł. Czy na chwilę? To będzie głównie zależało od nastrojów na zagranicznych parkietach. Na razie nic nie wskazuje na to, że karta się odwróci. Wczoraj atmosfera na otwarciu na Wall Street nie uległa większej poprawie, a bez tego trudno liczyć na to, że znajdą się odważni do kupowania polskich akcji. Z drugiej strony nie wolno zapominać o tym, że kończy się półrocze, więc funduszom będzie zależało na zachowaniu status quo jeszcze przez kilka dni.

Kamil Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / GPW: Spadek wytracił impet, ale za wcześnie na optymizm