GPW: Średniaki i maluchy biją rekordy seryjnie

opublikowano: 05-02-2007, 17:29

Pierwsza sesja tygodnia nie przyniosła przełomu. W przypadku największych spółek można wręcz mówić o popadaniu inwestorów w letarg.

Pierwsza sesja tygodnia nie przyniosła przełomu. W przypadku największych spółek można wręcz mówić o popadaniu inwestorów w letarg.

Tak niewielkiej zmienności WIG20 nie było od bardzo dawna. Marazm wśród elitarnej dwudziestki spółek warszawskiego rynku znalazł potwierdzenie w niskich obrotach. W najlepsze natomiast handlowano walorami spółek małych i średnich, gigantów pozostawiając na uboczu.

Na całym rynku obroty podsumowano na przyzwoitą kwotę 1,45 mld zł, z czego na komponenty WIG20 przypadło „tylko” 729 mln zł, a więc połowę łącznego handlu. Zazwyczaj odsetek ten jest dużo wyższy. Ponad 100-mln obroty zanotowano tylko w przypadku dwóch gigantów – KGHM (132 mln zł) i Pekao (140 mln zł).

Inwestorzy firm największego kalibru generalnie jednak nie kwapili się do aktywnego handlu. Kursy największej „piątki” wyznaczającej kierunek WIG20 zmieniły się w bardzo ograniczonym zakresie. Toteż nie może dziwić śmiesznie niska zmienność indeksu wynosząca 23 pkt. To wartość typowa raczej dla długotrwałego trendu bocznego, a nie dla rynku w szczytowym momencie hossy.

Na szczęście honor uratowały spółki spoza WIG20. MIDWIG poprawił historyczny rekord szósty kolejny raz kończąc sesję na poziomie 4335,26 pkt, czyli 0,5 proc. wyżej niż w piątek. Czwartkowy szczyt pokonał także WIRR finiszując na najwyższym poziomie w historii 14480,35 pkt. Największe zasługi dla wskaźników koniunktury spółek nie pierwszej wielkości miały Hutmen, Lubawa i Boryszew, które podrożały w granicach 4,2-7,0 proc.

Największej skali zmianę wartości w WIG20 zanotowały akcje TVN, niestety na niekorzyść akcjonariuszy. Kiepskie wyniki styczniowej oglądalności telewizyjnej stacji położyły się cieniem na cenie akcji TVN, która spadła o 4,9 proc. do 26,25 zł. Udział stacji w grupie docelowej w prime time spadł do 26,0 proc. z 28,4 proc. rok wcześniej. Oglądalność była taka sama jak przed rokiem, czyli na poziomie 15,6 proc.

Piątkowa zadyszka akcjonariuszy GTC, którym nie udało się poprawić rekordu 52,5 zł z 26 stycznia, przeniosła się także na początek nowego tygodnia. Wygląda na to, że inwestorom dewelopera należy się trochę dłuższy odpoczynek przed kolejnymi próbami śrubowania szczytów. Dziś walory GTC staniały o 3 proc. i kosztują 49,45 zł.

Poniedziałek był dniem Ryszarda Krauzego, którego dwie spółki w WIG20 dały przyzwoite zarobki swym akcjonariuszom. Prokom poszedł w górę o 2,7 proc., a Bioton o 2,5 proc. Za jedną akcję informatycznego giganta inwestorzy płacą 169,5 zł. Do lokalnego szczytu z połowy stycznia brakuje tylko 3,8 proc. Po udanej obronie poziomu 2 zł w ubiegłym tygodniu początek nowego przyniósł akcjonariuszom biotechnologicznej perły w koronie biznesmena, odbicie o 5 groszy. ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane