GPW: Wyniki Pekao SA i spadek złotego zdołowały giełdowe indeksy

Artur Szymański
opublikowano: 19-02-2004, 16:44

Kumulacja kilku negatywnych wiadomości musiała wywołać dość duży spadek indeksów na czwartkowej sesji. W pewnej chwili WIG20 zniżkował nawet o 1,77 proc. osiągając dzienne minimum 1715,7 pkt. Ostatecznie czwartek zakończył się spadkiem WIG20 o 1,5 proc. do poziomu 1720,47 pkt. To największa jednorazowa obniżka od 28stycznia, gdy doszło do wybicia dołem z 4-tygodniowej konsolidacji.

Wyglądało to naprawdę źle – zejście poniżej wsparcia na 1720 pkt wróżyło rozkręcenie spirali masowej wyprzedaży akcji. Na szczęście inwestorzy w porę się opamiętali i indeks wrócił ponad wsparcie. Po południu rynek wyhamował spadek, trochę odbił w górę i wszedł w fazę stabilizacji, z której już nie wyszedł do zamknięcia notowań.

Powody czwartkowego spadku są niebanalne. Zaczęło się od podania przed sesją niższych od oczekiwań analityków wyników IV kwartału przez Pekao SA. Wpłynęło to na niskie otwarcie sesji. WIG20 zaczął z poziomu 0,6 proc. niższego od środowego zamknięcia. Średnia oczekiwań analityków ankietowanych przez agencję ISB wynosiła 225 mln zł. Tymczasem grupa Pekao SA zakończyła IV kwartał zyskiem wysokości 161,3 mln zł. To rezultat o ponad 50 proc. gorszy od osiągniętego rok wcześniej. Dużym zaskoczeniem in minus jest wzrost rezerw. W IV kwartale rezerwy netto wyniosły 183 mln zł, wobec 85 mln przewidywanych przez analityków. Jednak akcje banku potaniały o 3,2 proc. – najwięcej z konglomeratów WIG20. Inwestorzy całą uwagę skupili na wynikach kwartalnych, w ogóle nie interesując się faktem, że narastająco skonsolidowany zysk netto po czterech kwartałach wyniósł 919,1 mln zł i był o 19 proc. wyższy niż w 2002 r.

Po zdyskontowaniu złych wiadomości z Pekao SA rynek zaczął odbijać, ale odreagowanie zdusiła hiobowa wieść z rynku walutowego. Przed południem złoty spadł do kolejnego historycznego minimum wobec euro – 4,91. Dealerzy walutowi mówią, że stało się to za sprawą zlecenia jednego z dużych zagranicznych banków. Pogorszyło to jeszcze bardziej złe nastroje inwestorów, którzy w środę dowiedzieli się, że sprzedaż akcji PKO BP w tym roku jest mało prawdopodobna. Oznacza to poważny kryzys w finansach publicznych, bo bez wpływów z prywatyzacji nawet pełne wprowadzenie w życie planu Jerzego Hausnera nie uchroni przed przekroczeniem w 2004 r. przez dług publiczny poziomu 55 proc. PKB. Fatalne wieści gospodarcze przełożyły się na to, że żadna z największych spółek nie zakończyła sesji na plusie. Najlepiej poradziły sobie Budimex, Prokom i Świecie, których kursy nie uległy zmianie.

Pozytywnym bohaterami sesji są Bauma i MCI. Główny akcjonariusz Baumy – firma Ulma otrzymała od zagranicznego inwestora branżowego propozycję kupna udziałów budowlanej spółki. Umowa sprzedaży ma zostać przeprowadzona w ramach publicznego wezwania. Oferta na akcje Baumy opiewa na około 1,96 euro za sztukę. Kurs wystrzelił w górę o 28,6 proc. O 15,7 proc. podrożały papiery funduszu venture capital MCI. Zwiększonym popytem na akcje inwestorzy zareagowali na informację o planach wprowadzenia na giełdę jednej ze spółek porfelowych – Travelplanet.pl, internetowego dystrybutora usług turystycznych. Wartość emisji przedstawiciele spółki szacują wstępnie na około 20 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW: Wyniki Pekao SA i spadek złotego zdołowały giełdowe indeksy