GPW: Zapowiada się dynamiczne wybicie z konsolidacji

(Artur Szymański)
opublikowano: 14-11-2005, 16:47

Pierwsza sesja nowego tygodnia nie wniosła nic nowego do obrazu rynku. WIG20 kontynuował ubiegłotygodniową konsolidację. Wydaje się jednak, że na dniach dojdzie do wybicia z dość wąskiego kanału 2410-2470 pkt. Na rynku kontraktów terminowych zwraca uwagę rosnąca liczba otwartych pozycji i to zarówno podczas rosnącej wartości futures na WIG20, jak również podczas spadku.

Pierwsza sesja nowego tygodnia nie wniosła nic nowego do obrazu rynku. WIG20 kontynuował ubiegłotygodniową konsolidację. Wydaje się jednak, że na dniach dojdzie do wybicia z dość wąskiego kanału 2410-2470 pkt. Na rynku kontraktów terminowych zwraca uwagę rosnąca liczba otwartych pozycji i to zarówno podczas rosnącej wartości futures na WIG20, jak również podczas spadku. Widać więc, że inwestorzy bardzo różnią się w opiniach co do kierunku przyszłego ruchu. To zapowiada dynamiczny zwrot na giełdzie i duże nerwy tych, którzy stawiają obecnie błędne prognozy.

Popołudniowe dane o październikowej inflacji nie dały bodźca inwestorom na GPW do działania, bowiem okazały się zgodne z oczekiwaniami ekonomistów. Inflacja wyniosła 1,6 proc. w ujęciu rocznym, rynek akcji nie zareagował na dane. Także wyniki kwartalne kilku kluczowych spółek opublikowane przed sesją nie miały dłuższego wpływu na zachowanie indeksów. Na otwarciu WIG20 wzrósł o 1,5 proc. do wartości górnego ograniczenia kanału konsolidacji, ale zdeprymowało to byki, które spasowały w tym kluczowym momencie.

Dalszy przebieg sesji przyniósł osuwanie cen akcji poniżej wartości czwartkowego zamknięcia. Ostatecznie indeks największych spółek zakończył dzień 0,46-proc. na fixingu. Na kilka sekund wcześniej znajdował się na „zerze”. Skok na finiszu indeks zawdzięcza wyciągnięciu kursów Telekomunikacji Polskiej i Banku BPH, który wywindowano na ponad 9,5 proc. w górę. Obroty podsumowano na 620 mln zł, co jest wartością umiarkowaną nie dającą okazji do wyciągnięcia istotnych wniosków.

Ciekawy przebieg miały notowania akcji PKN Orlen. Z początku akcje zwyżkowały o 1 proc. w reakcji na opublikowany przed sesją raport kwartalny. Paliwowy koncern zarobił wprawdzie więcej niż oczekiwali analitycy, ale gorsze od prognoz okazały się wyniki operacyjne oraz przychody ze sprzedaży. Spółka poinformowała ponadto, że chce dokupić 250 stacji w Niemczech do 2009 r. Na zamknięciu walory PKN straciły aż 3 proc., czyli najwięcej spośród komponentów WIG20. Co gorsze, towarzyszyły temu najwyższe na rynku obroty 165 mln zł. Ponad 100-mln wartość handlu odnotowano też na akcjach Telekomunikacji Polskiej i PKO BP. Handel akcjami wielkiej trójki stanowił połowę obrotów na walorach wszystkich spółek notowanych na GPW.

Na drugim biegunie znalazł się konkurent z branży – Grupa Lotos z 3-proc. wzrostem notowań. Spółka z wybrzeża nie dość że zarobiła znacznie więcej (380,9 mln zł) niż prognozowali analitycy (średnio 176 mln zł), to jeszcze podwyższyła prognozę zysku skonsolidowanego z 404 do 644 mln zł. Powody do zadowolenia mają też akcjonariusze KGHM, ponieważ cena miedzi skoczyła na giełdzie w Londynie do nowego rekordowego poziomu 4140 USD za tonę. Akcje kombinatu podrożały o 1 proc.

Poniedziałek był rekordowym dniem dla spółki FON. Dzień przed publikacją wyników za III kwartał spekulanci doprowadzili do spektakularnego odbicia notowań spółki od dna. Z rąk do rąk przeszło ponad 12,45 mln akcji stanowiących blisko… 84 proc. głosów na WZA. Można oczekiwać zainteresowania się tą sprawą przez KPWiG. Najmocniej natomiast, po 9 proc. potaniały walory Stalprofilu i Dudy, które mocno rozczarowały akcjonariuszy swymi wynikami kwartalnymi. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane