GPW zignorowała możliwą podwyżkę stóp procentowych

Tadeusz Stasiuk
21-09-1999, 00:00

GPW zignorowała możliwą podwyżkę stóp procentowych

Nerwowy przebieg sesji w ubiegłym tygodniu na pewno mógł wyprowadzić wielu inwestorów ze stanu równowagi. Niespotykana od dłuższego już czasu, tak silna przecena akcji jednoznacznie dowiodła, że rynek papierów wartościowych jest mało przewidywalny. Trudno jednak było oczekiwać, by przy panującym przez kilka tygodni marazmie na parkiecie, inwestorom na długo starczyło cierpliwości. I tak należy podziwiać ich za upór, który już wcześniej nie pozwolił na tak drastyczną korektę. Ale w końcu przesilenie nastąpiło, a jego skala okazała się bardzo dokuczliwa. Złożyło się na to kilka czynników, które, jak się zdaje wbrew nadziejom, w dalszym ciągu bardzo niekorzystnie będą oddziaływać na giełdę. Ostatnia korekta wzrostowa, która powstała na fali doniesień o wzroście produkcji przemysłowej w sierpniu raczej będzie za słaba, by móc skutecznie opierać się nie sprzyjającemu klimatowi, jaki powstał wokół giełdy.

SYTUACJĘ podgrzewa dodatkowo Ministerstwo Finansów, które w piątek zapowiedziało, iż oczekuje jeszcze w tym roku podniesienia stóp procentowych. Decyzja pozostaje teraz w rękach Rady Polityki Pieniężnej, ale wydaje się, że naciski na gremium mogą mieć istotny wpływ na podjęcie właśnie takiej decyzji. Oznaczałaby ona zwiększenie obciążeń wynikających z obsługi długu publicznego i stanowiłaby zagrożenie dla giełdy. Na razie więc kolejny raz będziemy mieli do czynienia ze stanem niepewności na rynku, co niestety nie wróży najlepiej rozwojowi wypadków na parkiecie. Szczególnie, że na GPW odczuwalny jest brak zagranicznego kapitału, który mógłby stanowić silne wsparcie dla ewentualnych wzrostów.

PONIEDZIAŁKOWE notowania stały jednak pod znakiem kontynuacji piątkowych wzrostów. Inwestorzy zdali się na intuicję, nie poddając się pesymistycznym wizjom. Ich zachowanie jest co najmniej zastanawiające, gdyż jak pokazał poprzedni tydzień wskaźniki makroekonomiczne odgrywają obecnie podstawową rolę przy wyborze strategii inwestycyjnej. Tak przynajmniej twierdzą analitycy, jednak giełdowi gracze nie zważają na ich słowa. Dlatego też tak trudno przewidzieć przyszłość dla warszawskiej giełdy.

WCZORAJ na parkiecie kolejny raz spadły obroty. Tym razem ich wartość na wszystkich rynkach nie była w stanie nawet przekroczyć poziomu 90 mln zł. Jest to bardzo niedobra wiadomość, która uświadamia miejsce, w którym znalazła się Warszawa jako rynek kapitałowy. Dopóki więc nie wrócą na parkiet zagraniczni inwestorzy, dopóty nie ma co liczyć na poprawę tego wizerunku.

KOSMETYCZNE zmiany indeksów, tak jak to miało miejsce w poniedziałek, które są bardziej wynikiem spekulacji niż klarowania się wyraźnego trendu wzrostowego, na pewno nie zachęcą do zainwestowania w papiery polskich spółek. Każda bowiem, nawet największa zmiana indeksu da się wytłumaczyć, jednak trudno ją utrzymać przy braku wsparcia ze strony makroekonomii.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / GPW zignorowała możliwą podwyżkę stóp procentowych