GPW: Złoty nadal rośnie w siłę, co dobrze wróży akcjom

(Artur Szymański)
09-08-2006, 17:28

Środowa sesja miała ciekawy, chwilami zaskakujący, przebieg. Pierwsza połowa rozczarowała inwestorów liczących na dynamiczne odbicie po korzystnej z punktu widzenia polskich inwestorów decyzji Fed. Udane były jednak tylko pierwsze minuty notowań, po czym doszło do osuwania w stronę poziomu zamknięcia poprzedniego dnia.

Środowa sesja miała ciekawy, chwilami zaskakujący, przebieg. Pierwsza połowa rozczarowała inwestorów liczących na dynamiczne odbicie po korzystnej z punktu widzenia polskich inwestorów decyzji Fed. Udane były jednak tylko pierwsze minuty notowań, po czym doszło do osuwania w stronę poziomu zamknięcia poprzedniego dnia. Na półmetku WIG20 znalazł się nawet na minusie, na szczęście jednak wszystko dobrze się skończyło.

Nastrojami warszawskich inwestorów rządził bieg wydarzeń na giełdach zachodnioeuropejskich. Korelacji nie sposób nie zauważyć, aczkolwiek podkreślić trzeba że u nas inwestorzy zachowali więcej zimnej krwi. Zaczęło się dobrze. Początek handlu akcjami na warszawskim parkiecie przyniósł duże obroty, już po kilkunastu minutach handel wyrażał się kwotą kilkudziesięciu milionów złotych. Przez rynek przeszło kilka dużych transakcji walorami czołowych emitentów: PKN Orlen, Telekomunikacji Polskiej, Lotosu czy KGHM. Wydawało się, że inwestorzy kupnem akcji gigantów pozytywnie reagują na wtorkową decyzję Fed, który nie zmienił stóp procentowych w USA. Potencjał optymistów wyczerpał się jednak błyskawicznie.

Zarówno w środę jak i dzień wcześniej zwyżka zatrzymała się w okolicy 3025 pkt, gdzie ulokowała się spora podaż. Bykom skrzydła podciął spadek indeksów na giełdach Europy Zachodniej po słabym finiszu wtorkowych notowań na Wall Street. Klimat zaczął się ocieplać dopiero po południu. Im bliżej do startu sesji w USA tym kupujący uzyskiwali coraz większą przewagę. Humory inwestorom poprawiły dobre wyniki kilku amerykańskich blue chipów. WIG20 na półmetku zawitał na krótko w strefie spadkowej, co zmobilizowało inwestorów do odrabiania strat wzorem rynków Eurolandu. Przed godziną 15 pojawił się wreszcie duży popyt, aktywność inwestorów wyraźnie wzrosła a WIG20 dynamicznie ruszył w górę. Na zamknięciu osiągnął wartość 3070,78 pkt, co oznacza 2,41-proc. zwyżkę.

Obroty akcjami największych spółek sięgnęły 1,17 mld zł i choć wartość tę zawyża umówiona transakcja akcjami BRE Banku, to mimo wszystko wzrost aktywności inwestorów jest niezaprzeczalny. Potwierdza on wzrosty indeksów, co z kolei powinno pomóc bykom w kolejnych dniach. Tym bardziej, że decyzja amerykańskiego banku centralnego jest bardzo korzystna dla rynków regionu Europy Środkowej, ponieważ będzie zniechęcać inwestorów zagranicznych od lokowania kapitałów na rynku długu w Stanach. Bardziej atrakcyjne są obecnie rynki akcji krajów rozwijających się, takich jak Polska. O rosnącym zainteresowaniu naszym rynkiem kapitałowym świadczy kolejne umocnienie złotego. Gdyby nie wtorkowy przystanek, polska waluta zyskałaby w środę po raz ósmy z kolei.

W środę największym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się akcje spółki kierowanej przez Igora Chalupca. PKN Orlen może zapłacić mniej za akcje Możejek. Dodatkowo minister gospodarki Litwy powiedział, że kłopoty z dostawami ropy nie wpłyną na finalizację transakcji z płockim koncernem. Walory PKN Orlen zdrożały o 3,4 proc. do 54,9 zł przy obrotach 235 mln zł. Udany dzień mieli też akcjonariusze Lotosu, którego akcje podrożały o 6,4 proc. przy obrotach na poziomie 53 mln zł. Spółkom paliwowym sprzyjała drożejąca ropa, podobnie jak zwyżka miedzi premiowała akcjonariuszy KGHM. Miedziowy kombinat zyskał dziś na wartości 1,7 proc. Jedna akcja kosztuje 117 zł.

Najwięcej (20,8 proc.) na środowej sesji zarobili akcjonariusze Muzy, która zawarła z firmą z Egina umowę, której przedmiotem jest opcja kupna przez Muzę Wydawnictwa Wilga. Docelowo giełdowa spółka chce doprowadzić połączenia się z Wilgą. Na mocy porozumienia Muza może powołać swoich przedstawicieli do zarządu i rady nadzorczej Wilgi. Wizja fuzji rozpaliła wyobraźnię giełdowych graczy, którzy przypuścili szturm na akcje nieco zapomnianej Muzy. Obroty walorami wydawnictwa sięgnęły 12,3 mln zł.

Inwestorzy W.Kruk uwierzyli w optymistycznie brzmiące zapowiedzi władz jedynego na giełdzie przedstawiciela branży dóbr luksusowych. Kurs spółki po 4,6-proc. zwyżce osiągnął najwyższy w historii poziom 68,8 zł. Jan Rosochowicz, prezes W.Kruk chce by spółka przekroczyła plan zakładający uzyskanie na koniec roku 7,5 mln zł zysku netto, 11 mln zł zysku operacyjnego i 128,7 mln zł przychodów ze sprzedaży. Jeśli to się uda, spółka może zwiększyć dywidendę. Z zysku za 2005 r. akcjonariusze otrzymają 1 zł na akcję.

Żadna inna spółka giełdowa nie chwali się w ostatnich kilku dniach tyloma nowymi kontraktami co Elektrobudowa. Katowicka firma specjalizująca się w usługach elektromontażowych pod koniec lipca otrzymała zlecenia na prace w warszawskim metrze oraz w Koksowni Przyjaźń. W sierpniu podpisała umowy z: Tesco, Telewizją Polską, Mittal Steel Poland. Najnowszy kontrakt został zawarty z Mostostalem Warszawa. Wartość zlecenia to 11,5 mln zł. Nic dziwnego, że akcje spółki cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem inwestorów. W środę kurs poprawił rekord, za akcję płaci się 77,2 zł.

ASZ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / GPW: Złoty nadal rośnie w siłę, co dobrze wróży akcjom