GPW: Złoty pomógł akcjom

(Artur Szymański)
opublikowano: 06-06-2005, 16:42

Inwestorzy w pełni wykorzystali sprzyjającą okoliczność do podciągnięcia indeksów, jaką było umocnienie się złotego. Wystarczyło naśladować ruchy polskiej waluty, by WIG20 zakończył dzień na najwyższym poziomie dnia 1969,51 pkt. Ostatnio na tym poziomie indeks znajdował się w połowie kwietnia.

Inwestorzy w pełni wykorzystali sprzyjającą okoliczność do podciągnięcia indeksów, jaką było umocnienie złotego. Wystarczyło naśladować ruchy polskiej waluty, by WIG20 zakończył dzień na najwyższym poziomie dnia 1969,51 pkt. Ostatnio na tym poziomie indeks znajdował się w połowie kwietnia.

Solidny poniedziałkowy wzrost o 1,51 proc. potwierdza dodatkowo sygnał kupna wysłany w piątek, jakim było pokonanie osławionego oporu 1930 pkt. Wydaje się, że droga do poziomu 2000 pkt stoi przed inwestorami otworem. Tym bardziej, że złoty powinien kontynuować umocnienie względem euro i dolara.

Pierwszy kwadrans poniedziałkowej sesji nie zapowiadał sporych emocji i dużego wzrostu. Po niekorzystnej piątkowej sesji w USA, gracze w Warszawie musieli bronić dorobku z takim trudem wypracowanego na ostatniej sesji poprzedniego tygodnia. Udało się to łatwo, w czym dopomógł złoty, który także w kolejnych godzinach był katalizatorem rozwoju wydarzeń. Indeksy bez trudu szły do góry pomimo, że nie stymulował ich olbrzymi popyt. Obroty na akcjach z WIG20 podsumowano na 425 mln zł, co jest wartością zaledwie przyzwoitą.

W największym stopniu za poniedziałkowy wzrost odpowiada Pekao, którego walory podrożały aż o 5 proc. Analitycy Merrill Lynch w raporcie z 6 czerwca napisali, że jeśli fuzja włoskiego UniCredito z niemieckim HVB dojdzie do skutku, to wartość rynkowa Pekao i BPH może łącznie zwiększyć się nawet o 2 mld USD dzięki rocznym oszczędnościom rzędu 580 mln zł.

Tuż za Pekao uplasował się PKN Orlen, który skupił na sobie największe obroty 141 mln zł. Walory płockiej rafinerii podrożały o 2,8 proc. Mniej więcej zgodnie z rynkiem zachowały się KGHM i Telekomunikacja Polska. Natomiast gorzej od niego wypadły PKO BP i BPH. Największy spadek notowań był udziałem Stalexportu, po tym jak spółka obniżyła zeszłoroczny wynik skonsolidowany o około 70 proc., do zaledwie 11,3 mln zł. AS

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Artur Szymański)

Polecane