Gracze z Wall Street skupili uwagę na rynku pracy i cenach ropy

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 03-03-2005, 22:05

Dobre dane makroekonomiczne i towarzyszące im zwyżki cen ropy naftowej przyniosły wiele emocji podczas czwartkowych notowań na Wall Street, choć główne indeksy zakończyły sesję prawie bez zmian.

Dobre dane makroekonomiczne i towarzyszące im zwyżki cen ropy naftowej przyniosły wiele emocji podczas czwartkowych notowań na Wall Street, choć główne indeksy zakończyły sesję prawie bez zmian.

Rozpoczęło się od dobrych danych z rynku pracy. W minionym tygodniu nieznacznie spadła liczba nowych bezrobotnych, do 310 tys. co jest wartością zgodną z oczekiwaniami. Za to pozytywnie zaskoczyły wskaźniki związane z wydajnością i kosztami pracy. W minionym kwartale wydajność zwiększyła się aż o 2,1 proc. wobec zaledwie 1,5 proc. prognozy. Niższy był wzrost kosztów pracy - 1,3 wobec 1,9 prognozy.

Dobre dane z rynku pracy zaowocowały na otwarciu wzrostem indeksów. Jednak w trakcie sesji parkiety ugięły się pod presją silnych wzrostów ropy naftowej. Cena baryłki Brent z terminem dostawy na kwiecień wzrosła w Nowym Jorku aż do 55,20 dolarów. To poziom tylko nieznacznie niższy od październikowego "rekordu wszechczasów", wynoszącego 55,69 dolarów za baryłkę.

Ten poziom nie utrzymał się jednak długo i cena ropy spadła do 54,60 dolara. Uspokojenie na rynku paliw przyniosło natychmiast wzrost popytu na akcje i w efekcie indeksy Wall Street odrobiły wcześniejsze straty.

Pozytywnym bohaterem sesji były akcje największego amerykańskiego detalisty, sieci Wal-Mart Stores. Firma poinformowała przed sesją, że sprzedaż w jej sklepach działających co najmniej od roku zwiększyła się w lutym o 4,1 proc. Ta wielkość przekroczyła prognozy analityków i papiery detalisty wzrosły prawie 1,5 proc. pociągając za sobą sektor handlowy.

Ponad 4 proc. zyskał koncern lotniczy Boeing. To efekt optymistycznych prognoz analityków, dotyczących zamówień ze strony linii lotniczych.

Dow Jones zyskał na zamknięciu 0,2 proc., natomiast Standard & Poor's 500 wzrósł jedynie o 0,03 proc.

Przed spadkami nie uchronił się jedynie Nasdaq tracąc 0,44 proc. Negatywnie na rynek technologiczny wpłynął m.in Apple Computer, który stracił ponad 5 proc. Producentowi popularnych Maców oraz i-Podów zaszkodziła reakcja inwestorów na mocne prognozy Napstera, dotyczące wyników serwisu do pobierania muzyki.

PK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane