Grecja obiecuje reformy, ale zwykle nie wprowadza ich w życie

Paweł Gierczak, Analityk Akcji ING Investment Management
opublikowano: 10-02-2012, 17:58

W piątek przez rynki finansowe przetoczyła się fala spadkowa. W trakcie dnia WIG20 i WIG traciły odpowiednio 2,1% i 1,4% w stosunku do zamknięcia do ubiegłego tygodniu, a EURPLN przez trzy dni od szczytu na poziomie 4,14 osłabiał się nawet o 8 groszy. W trakcie dnia DAX spadał o 1,5% od ubiegłotygodniowego zamknięcia.

Sygnał do korekty dała informacja o tym, że prawdopodobnie Eurogrupa nie potwierdzi przyznania drugiej transzy pomocy dla Aten przed przegłosowaniem programu oszczędnościowego w greckim parlamencie. Politycy Greccy doszli do porozumienia w sprawie przeprowadzenia niezbędnych reform, dzięki którym mają szansę otrzymać pakiet pomocowy warty 130 mld euro. Jednak ponieważ w ostatnich tygodniach Grecja nie dopełniła aż pięciu terminów nałożonych przez Eurogrupę, to występują duże obawy o jej prawdomówność i faktyczne wprowadzenie oszczędności. Dobrym podsumowaniem stosunku europejskich ministrów do postawy Grecji jest wypowiedź przewodniczącego Eurogrupy Jeana-Claude-Junckera, który stwierdził, że nie da się żyć w systemie, w którym obietnice są powtarzane i powtarzane, ale nie są wprowadzane w życie. Ponadto, po to by technicznie zorganizować finansowanie dla Grecji, potrzebny jest czas. W piątek agencja ratingowa Fitch podkreśliła, że Grecja nie obsłuży swojego długu, jeżeli z wystarczającym wyprzedzeniem nie zgodzi się na porozumienie na warunkach stawianych przez Eurogrupę.

Dzień wcześniej rynki śledziły z uwagą wystąpienie szefa ECB, który na konferencji prasowej poinformował, że widoczne są sygnały stabilizacji gospodarczej w strefie euro, zapewnił o wsparciu dla sektora finansowego i zasugerował, że kolejna transza pożyczek dla banków może mieć wartość zbliżoną do poprzedniej. To, co mogło zaskakiwać to brak sugestii dalszych cięć stóp procentowych.

Wśród danych makro, które wpłynęły niekorzystnie na rynek należy zaliczyć piątkową publikację o niższym niż oczekiwany wzroście produkcji przemysłowej w Indiach (1,8% w skali roku w grudniu). Niekorzystnie odebrano też najniższy od pięciu lat styczniowy wzrost nowych kredytów w Chinach.

Podsumowując, informacje z Grecji powinny w najbliższym czasie wpływać na nastrój na rynkach akcji. W perspektywie luzowania polityki monetarnej przez EBC wydaje się że europejskie rynki akcji powinny zyskiwać, jednak po ostatnich dynamicznych wzrostach mogą one doświadczyć korekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Gierczak, Analityk Akcji ING Investment Management

Polecane