Grecka zawierucha przeniosła się do Portugalii

Tadeusz Stasiuk
07-07-2011, 00:00

Temat problemów Grecji wciąż rozpala emocje wśród inwestorów. Tymczasem w środę doszła do tego nowa sprawa — problemy Portugalii. Agencja Moody’s, obniżając drastycznie, ścięła ocenę wiarygodności kredytowej. To wystarczyło, aby popsuć i tak nienajlepsze nastroje na giełdach. Już poranne notowania w Azji wskazywały, że na rynkach akcji będzie nerwowo. O ile indeksy w Tokio kontynuowały dobrą passę, o tyle w Chinach znów poddały się przecenie (inwestorzy obawiali się — i słusznie — kolejnej podwyżki stóp procentowych).

Rosnąca niepewność dała o sobie znać na trzech największych giełdach Starego Kontynentu. Indeksy co prawda podejmowały próby odbicia, ale nieskutecznie. Obozu byków nie były w stanie wesprzeć dane makroekonomiczne. Nastrojów nie poprawił gorszy od prognoz odczyt wskaźnika ISM dla amerykańskiego sektora usługowego.

Mocno przeceniono akcje portugalskich banków. Szczególnie słaby dzień miał największy pod względem kapitalizacji Banco Espirito Santo i wicelider sektora, Banco Comercial Portugues. Ofiarami portugalskiego zamieszania byli też: włoski UniCredit czy

hiszpański Banco Santander.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grecka zawierucha przeniosła się do Portugalii