Green IT na razie z tyłu

Kamil Kosiński
17-06-2009, 00:00

Informatycy stawiają na energooszczędność. Ale jeszcze nie w Polsce. Chociaż i u nas zaczyna to nabierać znaczenia.

Oszczędzanie prądu to nie priorytet dla szefów działów informatycznych

Informatycy stawiają na energooszczędność. Ale jeszcze nie w Polsce. Chociaż i u nas zaczyna to nabierać znaczenia.

W listopadzie 2008 r. superkomputer IBM Nautilus z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego (ICMMiK) uznano za najbardziej energooszczędny na świecie. Jeden Wat energii pozwala mu stworzyć 536,24 megaflopów, czyli jednostek mocy obliczeniowej.

— Nautilus jest dwa, trzy razy bardziej wydajny energetycznie od poprzedniego klastra. Ale budując go, interesowaliśmy się głównie zdolnościami obliczeniowymi. Energooszczędność wyszła przy okazji. Ale to korzystne, bo superkomputery zużywają ogromne ilości energii elektrycznej — komentuje Maciej Cytowski z ICMMiK.

Pół na pół

Z ankiety przeprowadzonej w marcu 2009 r. przez Cisco Systems wśród ponad 500 informatyków z około 250 dużych polskich firm wynika, że zużycie energii przez infrastrukturę informatyczną jest traktowane przez biznes podobnie jak na UW. Co druga firma nie analizuje kosztu zakupu sprzętu łącznie z kosztami eksploatacji. Ale 58 proc. monitoruje zużycie energii elektrycznej. Tyle że częściej w biurach (47 proc.) niż centrach przetwarzania danych (38 proc.). Ponad 60 proc. ankietowanych uważa jednak, że właśnie w centrach można oszczędzić najwięcej energii.

Z firm, które się tym martwią, jedna czwarta rozważa wprowadzenie systemów do inteligentnego sterowania infrastrukturą IT pod kątem zużycia energii elektrycznej, a kolejne 32 proc. planuje przyjrzenie się temu problemowi w najbliższym roku. Ale aż 44 proc. nie robi nic.

— Jesteśmy w fazie przechodzenia od czasów, gdy efektywnością energetyczną nikt się nie interesował, do czasów, w których interesować się nią będą wszyscy. Coraz więcej klientów pyta o naszą strategię rozwoju produktów w zakresie poboru mocy. Bo choć decyzję o zakupie podejmują na podstawie aktualnej oferty, to twierdzą, że w przyszłości sprawy energetyczne będą dla nich coraz ważniejsze — mówi Paweł Malak, dyrektor generalny Cisco Systems Poland.

Wynika to zapewne z tego, że gros klientów Cisco to największe firmy, a te analizują tendencje na świecie. Z danych firmy badawczej IDC wynika zaś, że w ciągu czterech lat koszty zasilania i chłodzenia infrastruktury informatycznej wzrosną o prawie 54 proc. A Gartner podaje, że koszt energii pochłania 10 proc. budżetów firm. Coraz bardziej energochłonne są właśnie centra obliczeniowe. Rząd Wielkiej Brytanii ocenił nawet, że serwery zużywają 4 proc. całej energii na Wyspach. Zaś według IDC, serwery zużywają połowę energii, jaką są zasilane centra danych. Kolejne 37 proc. zużywa pamięć masowa, co — zdaniem IDC — wynika z tego, że ma ona bardzo niską wydajność.

Przeciętny system pamięci masowej jest wykorzystywany tylko w 45 proc. Resztę energii zużywa klimatyzacja, której wymaga zgromadzony w centrach sprzęt. Gartner ocenia, że na każde 4 W mocy pobieranej przez maszyny potrzeba dodatkowo 11,5 Wat na chłodzenie.

Problem dostrzeżony

Problem efektywności energetycznej dostrzegły duże zagraniczne firmy. Z badań przeprowadzonych przez Applied Research na zlecenie firmy Symantec wynika, że 89 proc. z ponad tysiąca przedstawicieli szefów działów IT w USA, Kanadzie, Francji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Meksyku, Australii, Indiach, Japonii, Singapurze, Malezji, Korei Południowej, Nowej Zelandii i Chinach uważa, że energooszczędność produktów informatycznych jest ważna lub bardzo ważna. Prawie wszyscy (97 proc.) zastanawiają się nad zastosowaniem strategii informatycznej bezpiecznej dla środowiska, a 45 proc. już wdrożyło takie inicjatywy. Podstawowe powody takich działań to ograniczenie zużycia energii (90 proc.), zmniejszenie kosztów chłodzenia (87 proc.) oraz konieczność stosowania rozwiązań "ekologicznych" (86 proc.). Dwie trzecie respondentów stwierdziło, że mogą zapłacić o co najmniej 10 proc. więcej za produkty energooszczędne, zaś 41 proc. — o ponad 20 proc. więcej.

Za co konkretnie? Najpopularniejsza jest wymiana starszego wyposażenia — 95 proc. respondentów uwzględnia zakup nowego, energooszczędnego sprzętu w strategii informatycznej. Kolejne działania dotyczą monitorowania zużycia energii (94 proc.), wirtualizacji (94 proc.) i konsolidacji (93 proc.) serwerów. 57 proc. ankietowanych uznaje rozwiązania zwane "oprogramowanie jako usługa" (Software-as-a-Service — SaaS) za bezpieczne dla środowiska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Green IT na razie z tyłu