Grelowski: Informacje, że prezydent lansuje mnie na prezesa PKN Orlen, są wyssane z palca

19-07-2004, 18:15

Były prezes Orbisu Maciej Grelowski potwierdził, że chce zostać prezesem PKN Orlen. Uważa, że informacje, jakoby prezydent Aleksander Kwaśniewski lansował go na prezesa tej spółki, są "wyssane z palca". W rozmowie z PAP zaprzeczył, że rozmawiał na ten temat z prezydenckim ministrem Markiem Ungierem.

Poniedziałkowy "Wprost" napisał, że konkurs na prezesa PKN Orlen ma zostać unieważniony. Pretekstem do rezygnacji z konkursu ma być ujawnienie przez "Gazetę Wyborczą" listy 14 kandydatów, jakich przedstawiła firma doradcza Korn/Ferry. Unieważnienie - jak podał "Wprost" - pozwoliłoby prezydentowi Kwaśniewskiemu wylansować swojego czarnego konia w tym wyścigu, Macieja Grelowskiego. Kwestię nominacji Grelowskiego kilkakrotnie miał z nim omawiać ostatnio szef gabinetu prezydenta Marek Ungier.

Grelowski podkreślił w poniedziałek w rozmowie z PAP, że jest kandydatem niezależnym.

"Nie rozmawiałem z Markiem Ungierem. Bardzo się cieszę, że ktoś stwierdził, że pan prezydent ma o mnie dobre zdanie. Sądzę, jest wiele osób, które mnie od lat znają i mają o mnie dobre zdanie" - powiedział PAP Maciej Grelowski.

Grelowski nie znalazł się na opublikowanej przez "Gazetę Wyborczą" liście Korn/Ferry. Jak powiedział PAP, firma Korn/ Ferry nie przyjęła jego zgłoszenia, o czym formalnie go poinformowała.

Napisałem więc do Rady Nadzorczej Orlenu, że z niezrozumiałych powodów została nieprzyjęta moja kandydatura, więc proszę o uwzględnienie mnie w dalszym ciągu postępowania selekcyjnego" - powiedział Grelowski. Dodał, że od momentu, gdy było wiadomo, że nastąpi zmiana na stanowisku szefa PKN Orlen, nie ukrywał, że interesuje go udział w konkursie. "Widocznie w Polsce nie ma możliwości powiedzenia: tak, mam kwalifikacje, chcę być prezesem" - dodał.

Grelowski sam zgłosił swoją kandydaturę do Korn/Ferry, ale ta ją odrzuciła.

"Jeśli lista, którą opublikowała +Gazeta+, jest prawdziwa, to dochodzę do wniosku, że jest na niej część ludzi, którzy byli klientami tej firmy. Nie wiem, czy nie nastąpił konflikt interesów" - powiedział Grelowski.

Firma Korn/Ferry odmawia komentarzy. W poniedziałek nie znalazł się w niej nikt, kto chciałby odnieść się do zarzutu Grelowskiego.

Na liście Korn/Ferry, wg "Gazety", są: Janusz Wiśniewski, Marek Mroczkowski, Wojciech Heydel, Paweł Olechnowicz, Zdzisław Chabowski, Janusz Guy, Zbigniew Prokopowicz, Krzysztof Sędzikowski, Jacek Siwek, Piotr Kamiński, Jarosław Myjak, Jacek Siwicki i Maria Wiśniewska.

"Gazeta Wyborcza" podała, że z branży paliwowej wywodzą się Wiśniewski i Mroczkowski, Heydel i Olechnowicz. Chabowski i Guy mają doświadczenie w przemyśle chemicznym, pozostali są przedstawicielami szeroko rozumianych rynków finansowych.

Dla Grelowskiego brak doświadczenia pracy w przemyśle chemicznym czy paliwowym nie stanowi przeszkody w objęciu stanowiska prezesa PKN Orlen.

"Ciąży nad nami leninowska zasada branż gospodarczych. Tymczasem w USA menadżerowie przechodzą z branż do branż, bo mechanizmy zarządzania strukturami korporacyjnymi są takie same. Przez 12 lat byłem szefem dużej korporacji i nie ma to znaczenia, że była to branża turystyczna" - powiedział PAP Grelowski. Dodał, że w swej pracy zawodowej zetknął się już z procesami restrukturyzacji, prywatyzacji, konsolidacji, które są potrzebne są w PKN Orlen.

drag/ pad/ bsb/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grelowski: Informacje, że prezydent lansuje mnie na prezesa PKN Orlen, są wyssane z palca