Grudzień: rajd Św. Mikołaja pod górkę

Kamil Gemra, StockWatch.pl
opublikowano: 29-12-2010, 15:21

Pierwszy tydzień grudnia przyniósł wzrost WIG o 2,5 proc., ale to było odreagowanie listopadowych spadków.

Rynki giełdowe mocno się wahały. Kryzys w Irlandii i ciężka sytuacja Portugalii odstraszały od euro, za to informacje Fedu o dodrukowaniu 600 mld dolarów ciągnęły w górę surowce. Nasza giełda od połowy grudnia ustabilizowała się blisko rekordów tej hossy. Drożały tylko wybrane, niedowartościowane spółki, które wzrosty ominęły.

Inwestorzy przypomnieli sobie o Lotosie, który kończy proces inwestycyjny i być może zostanie sprywatyzowany. Długoterminowi inwestorzy w tym roku zarobili na niej 20 proc. Zwyżki zawitały też do niewielkiego sektora chemicznego, w którym najmocniej drożały Azoty Tarnów. Akcje tej spółki od początku roku przyniosły stopę zwrotu bliską 100 proc. i dołączyły do jednej z gwiazd roku, Synthosu. Odbiły też będące w trudnej sytuacji Police, na których od początku roku dało się zarobić prawie 40 proc. Inwestorzy docenili także medialne plany Zygmunta Solorza-Żaka dotyczące połączenia Polsatu z Cyfrowym Polsatem. Akcje tej bardzo bogatej spółki, będące na szczytach, zyskały kolejne punkty, przynosząc roczny zwrot ponad 35 proc.

Koniec roku był natomiast rozczarowujący dla akcjonariuszy Bomi. Spółka w połowie listopada ogłosiła zamiar utworzenia rezerw na przyszłe koszty restrukturyzacji. Mimo że nie są to jeszcze straty faktycznie poniesione, ani nie spowodowały jeszcze wydatków gotówkowych, zostały odebrane bardzo negatywnie przez rynek. W ciągu kilku sesji kurs stracił prawie połowę. Nie pomogły zakupy ratunkowe. Na akcjach bardzo mocno wzrosły obroty. Jedni mówią, że spółka jest przygotowywana do przejęcia, inni że była napompowanym balonem. Przypadek ten pokazuje, że na giełdzie zawsze mogą wystąpić nieoczekiwane negatywne zdarzenia. Ochrona przed nimi to dywersyfikacja oraz stop-lossy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Gemra, StockWatch.pl

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane