Grunt to kondycja polskiej gospodarki

Grzegorz Hryniewicz
01-10-2007, 00:00

W ostatnim miesiącu wyraźnie pogorszył się klimat inwestycyjny na świecie. Pogłębienie kryzysu na amerykańskim rynku kredytów wywołało spore obawy o kondycję światowej gospodarki. Nasiliły je także informacje z Japonii, gdzie w skali roku PKB spadł o 1,2 proc. W Stanach Zjednoczonych problemy konsumentów ze spłatą zaciągniętych kredytów skłoniły Fed do obniżki stóp o 0,5 proc., co pozytywnie zaskoczyło rynek. Decyzja ta stanowiła impuls do silnego wybicia giełd, jednak po chwilowej euforii na rynek powróciła niepewność.

Zastanawia przede wszystkim skala cięcia. Decyzja Fed znacząco obniża koszt kapitału i jest bardzo korzystna dla rynku akcji, jednak pokazuje także, że władze monetarne poważnie obawiają się załamania gospodarki. Na takie zagrożenie wskazują również wskaźniki wyprzedzające koniunktury w USA. W II kwartale PKB w USA wzrósł co prawda o 4 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, jednak może to być tegoroczny rekord. W III kwartale pojawiły się pierwsze symptomy kryzysu — problemy kredytowe oraz narastające kłopoty w budownictwie i na rynku pracy. Niepokoić mogą także rekordowo drogie surowce. Uważamy jednak, że kryzys za oceanem tylko przejściowo wpłynie na rodzimą gospodarkę. Inwestorzy liczą, że Fed poradzi sobie z problemami, co było widać po ich reakcji na obniżkę stóp procentowych. Wydaje się, że dopiero recesja światowej gospodarki mogłaby się negatywnie odbić nad Wisłą. Bardzo szybki rozwój Chin (w pierwszym półroczu PKB wzrósł tam o 11,5 proc.) oraz stabilny wzrost gospodarek europejskich oddalają perspektywę globalnej dekoniunktury.

Nerwowa atmosfera na GPW może się utrzymać, dopóki nie zaczną napływać pozytywne informacje z amerykańskiej gospodarki. Gracze czekają również na wyniki przyspieszonych wyborów w kraju — niepewność związana z tym, kto będzie decydował o losach państwa, nigdy nie sprzyja handlowi na parkiecie, można więc oczekiwać stabilizacji. W dłuższej perspektywie liczyć się jednak będzie przede wszystkim kondycja polskiej gospodarki, a ta wygląda bardzo dobrze.

Dynamiczny wzrost gospodarczy nie niesie znaczącego wzrostu cen. W polskiej gospodarce pojawiają się jednak pewne zagrożenia. Już drugi miesiąc z rzędu spada wskaźnik wyprzedzający koniunktury, informujący o przyszłych tendencjach w gospodarce.

Co dalej?

Optymizm

Uważamy, że w październiku nie będzie jednoznacznego rozstrzygnięcia, w którym kierunku pójdą indeksy GPW. Nie wierzymy w nadejście recesji, a zawirowania polityczne skończą się pod koniec października. Jeżeli utrzyma się kontynuacja wzrostu gospodarczego w Polsce, to bardziej prawdopodobny będzie wariant optymistyczny. Oznaczałoby to, że po okresie stagnacji przyjdzie kolejna fala wzrostów, a nadchodzący okres można wykorzystać na akumulację akcji.

Grzegorz Hryniewicz

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Hryniewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grunt to kondycja polskiej gospodarki