Grupa Bytom jest dobrze skrojona

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 01-02-2010, 00:00

Przy obecnym poziomie kosztów spółka poprawi wyniki — nawet gdyby sprzedaż nie wzrosła.

Przy obecnym poziomie kosztów spółka poprawi wyniki — nawet gdyby sprzedaż nie wzrosła.

Ubiegły rok był trudny dla Bytomia — jak dla prawie każdej spółki odzieżowej. Grupa przeprowadziła gruntowną restrukturyzację i jest dobrej myśli, jeśli chodzi o ten rok.

— W wyniku restrukturyzacji musieliśmy niestety zwolnić około 400 osób, czyli 1/3 załogi, zamknęliśmy produkcję we Wrocławiu. Mamy jednak przeświadczenie, że grupa jest już teraz dobrze uporządkowana — mówi Tomasz Sarapata, prezes Bytomia.

Dzięki znacznemu ograniczeniu kosztów wyniki za IV kwartał 2009 r. będą już lepsze niż za III kwartał ubiegłego roku.

— Spodziewamy się co najmniej odwrócenia trendu w wynikach, który obserwowaliśmy od czwartego kwartału 2008 r. i w tym sensie traktujemy rezultaty czwartego kwartału ubiegłego roku za sukces — tłumaczy Tomasz Sarapata.

Dodaje, że grupa jest już dobrze "ustawiona" pod kątem kosztów.

— Jeśli nawet sprzedaż w tym roku nie wzrośnie, spółka będzie rentowna — mówi Tomasz Sarapata.

Dodaje, że przy tych założeniach przyjęto jako graniczny poziom kursu 4,2 zł za EUR. Jeśli w rzeczywistości mocno się odchyli — będą konieczne korekty.

Sieć Bytomia liczy obecnie 80 punktów (łącznie z salonami Intermody). Wszystkie funkcjonują w ramach sieci własnej.

— W tym roku — podobnie jak w ubiegłym — planujemy otwarcie czterech kolejnych salonów — informuje Tomasz Sarapata.

Spółka ma też dwa stacjonarne atelier (w Bytomiu i Warszawie) i lotne brygady krawieckie, które szyją garnitury na miarę w ramach projektu VIP Service. Oferuje również indywidualne dopasowanie odzieży w ramach swojej tabeli rozmiarów.

— Szycie na miarę cieszy się coraz większą popularnością. Oczywiście jej udział w przychodach ogółem wciąż jest niewielki, ale cieszy fakt, że notujemy tu kilkudziesięcioprocentowe przyrosty sprzedaży — podkreśla Tomasz Sarapata.

Garnitur uszyty w pełni na miarę jest około trzykrotnie droższy, niż kupiony w sklepie Bytomia, głównie ze względu na koszty materiału.

W tym roku, na swoje 65-lecie, Bytom przygotował specjalną ofertę. W kwietniu lub maju w sprzedaży pojawią się garnitury, które będzie można prać w pralce.

— Bytom Smart to szczególny projekt. Mamy nadzieję, że stanie się naszym przebojem eksportowym — tłumaczy Tomasz Sarapata.

Tego typu garnitury dobrze sprzedają się m.in. na rynku brytyjskim.

— Tam oferowane są garnitury uszyte wyłącznie z poliestru, a my opracowaliśmy tkaniny z połączenia włókien sztucznych i naturalnych, m.in. wełny — mówi Tomasz Sarapata.

Katarzyna Sadowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane