Grupa FAM wyszła na prostą

KA
24-08-2012, 00:00

Restrukturyzacja spółki dała wyniki. Zakończył się też spór z byłym prezesem. Firma myśli o przejęciach.

Na dzisiejszym otwarciu kurs działającej w branży cynkowniczej, tkanin technicznych i konstrukcji przemysłowych FAM Grupy Kapitałowej (FAM GK) wystrzelił o 8 proc. w górę. To zasługa wyników spółki, która osiągnęła w pierwszym półroczu 95,6 mln zł skonsolidowanych przychodów. To o 24 proc. więcej niż rok temu. Wynik EBITDA wzrósł o 19 proc. i sięgnął 7 mln zł. Ponad trzykrotnie zwiększył się zysk netto, który wyniósł 4 mln zł. Istotny wpływ na poprawę tego parametru miał 30-procentowy spadek kosztów odsetkowych.

— Firma była traktowana przez banki jako klient podwyższonego ryzyka. Restrukturyzacja poprawiła wyniki, a w konsekwencji instytucje finansowe zaczęły nas traktować jak normalnego klienta — wyjaśnia Jarosław Litwiński, prezes FAM GK.

Jego zdaniem, sytuacja w FAM GK jest lepsza niż w zależnym Stradomie (FAM GK kontroluje 70 proc. akcji producenta tkanin technicznych).

— Stradom wychodzi na lekki plus — dodaje Jarosław Litwiński.

Spółka zależna uregulowała kwestię konfliktu ze spółką Toys Market powiązanej z Mirosławem Kalickim, do 2005 r. głównym akcjonariuszem i prezesem FAM GK. Domagał się on 3 mln zł wraz z odsetkami z tytułu transakcjiz 2008 r. Jeszcze pod koniec czerwca 2012 r. Jarosław Litwiński mówił „PB”, że roszczenie jest absolutnie bezpodstawne i nie zamierza prowadzić w tym zakresie negocjacji, a Toys Market może dochodzić racji wyłącznie w sądzie. Pod koniec lipca strony zawarły jednak ugodę, na mocy której Stradom zgodził się zapłacić Toys Market 850 tys. zł.

— Zleciliśmy analizę prawną, która skłoniła nas do zawarcia ugody. Jej wartość też nie była bez znaczenia — komentuje Jarosław Litwiński.

Stradom skoncentruje się na realizacji programu inwestycyjnego. Jego efektem ma być wejście w segment wyrobów o wyższych marżach, m.in. worków do przewozu chemikaliów i medykamentów. Na nowe maszyny chce wydać 3-3,5 mln EUR. Niedługo ma także ruszyć malarnia w cynkowni w Obornikach.

— Maszyny już u nas są. Teraz czekamy na pozwolenie na budowę. Wykonanie fundamentów pod maszyny potrwa około dwóch tygodni. Do końca września malarnia powinna ruszyć — mówi Jarosław Litwiński.

Prezes przyznaje, że uporządkowanie sytuacji w obu spółkach skłania do refleksji o większych inwestycjach.

— Myślimy o przejęciu cynkowni lub firmy z branży konstrukcji stalowych. Nie przesądzam jednak, czy się na to zdecydujemy. Równie dobrze możemy rozbudować już istniejące zakłady — zaznacza Jarosław Litwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KA

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Grupa FAM wyszła na prostą