Grupa Farmacol zwiększyła przychody o ponad 10 proc. w 2006

opublikowano: 13-02-2007, 16:23

Przychody grupy Farmacol wzrosły w IV kwartale 2006 r. o 4-5 proc. rok do roku, ale dzięki rozliczanym rabatom poprawiła się rentowność netto grupy wobec III kwartału, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami spółki. W całym 2006 r. sprzedaż Farmacolu wzrosła o ponad 10 proc. wobec 2005 r.

Przychody grupy Farmacol wzrosły w IV kwartale 2006 r. o 4-5 proc. rok do roku, ale dzięki rozliczanym rabatom poprawiła się rentowność netto grupy wobec III kwartału, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami spółki. W całym 2006 r. sprzedaż Farmacolu wzrosła o ponad 10 proc. wobec 2005 r.

"IV kwartał był słabszy niż można było się spodziewać, co prawda wzrosła nasza sprzedaż, ale nie była to znacząca różnica, a tylko wzrost o około 4-5 proc. Główny wpływ na to miało wolniejsze tempo rozwoju rynku, w dużej mierze spowodowane warunkami pogodowymi" - poinformował w wywiadzie dla PAP Krzysztof Gadzała, dyrektor biura zarządu Farmacolu.

Dodał, że rynek apteczny wzrósł w tym czasie o 5 proc., a szpitalny o 11 proc.

"Szczególnie w tym drugim segmencie sprzedaży grupa Farmacol systematycznie poprawiała swoje udziały, zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami i w IV kwartale wzrosła więcej niż ten rynek" - powiedział.

Według konsensusu opracowanego przez PAP, analitycy spodziewają się, że w IV kwartale grupa miała 864 mln zł przychodów, o 6,2 proc. wyższe niż rok wcześniej w IV kwartale.

"IV kwartał spowolnił tempo, które było widoczne po III kwartale i w rezultacie w całym ubiegłym roku nasza sprzedaż wzrosła o trochę ponad 10 proc." - powiedział dyrektor.

Po trzech kwartałach 2006 roku przychody Farmacolu wzrosły wobec analogicznego okresu 2005 roku o 12 proc. do 2,5 mld zł.

Spółka zapowiadała, że w całym 2006 roku będzie dążyła do dwucyfrowego wzrostu przychodów i 2-proc. rentowności netto.

Gadzała poinformował, że jeśli chodzi o zysk netto, to na razie grupa dysponuje jedynie szacunkową wartością wyniku, gdyż trwa jeszcze rozliczanie spływających rabatów od producentów.

Dyrektor poinformował, że w samym IV kwartale wzrosła rentowność netto grupy wobec III kwartału, kiedy wyniosła 1,6 proc.

"Rentowność po czterech kwartałach była lepsza niż po trzech, bo w IV kwartale finalizują się wszystkie rozliczenia roczne z producentami i dostawcami - zgodnie z naszymi wcześniejszymi ocenami" - powiedział.

Analitycy oczekują, że w IV kwartale zysk netto Farmacolu spadł o 5,1 proc. do 25 mln zł.

"Rabaty wpływają przede wszystkim na wartość marży i nie mamy jeszcze pełnych informacji. Jeśli chodzi o cały rok, to na ten moment oceniamy, że rentowność netto jest trochę poniżej poziomu roku 2005, kiedy była na poziomie 2 proc., ale musimy pamiętać, że w IV kw. 2005 uzyskaliśmy kilkanaście milionów złotych ze zbycia nieruchomości" - powiedział Gadzała.

Dodał, że w roku 2006 nie było takich nietypowych zdarzeń, a dodatkowo zaostrzyły się warunki na rynku.

"Dlatego zbliżenie się na poziomie rentowności netto do 2 proc. uważamy za bardzo dobry rezultat, który pozwoli nam zachować pozycję lidera w branży w tym zakresie" - powiedział.

"To jest jeszcze wartość niezamknięta i liczymy, że do momentu publikacji wyników (1 marca) wpłyną jeszcze jakieś dokumenty przychodowe, zwiększające marżę" - dodał.

Po trzech kwartałach skonsolidowany zysk netto Farmacolu, przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej, spadł do 37,4 mln zł z 42,3 mln zł rok wcześniej.

Gadzała powiedział, że spółka podejmie decyzję w sprawie przeznaczenia zysku z 2006 roku po przeprowadzeniu audytu sprawozdania finansowego.

W 2005 roku przychody ze sprzedaży grupy Farmacolu wyniosły 3,05 mld zł i wzrosły wobec 2004 roku o 10 proc. Zysk netto wzrósł zaś do 68,6 mln zł z 57,8 mln zł w 2004 roku.

W 07 FARMACOL LICZY NA WZROST SPRZEDAŻY POWYŻEJ RYNKU

Dyrektor zapowiedział, że firma - w wyniku rozwoju organicznego - będzie chciała rosnąć szybciej niż rynek.

"Liczymy w tym roku na wzrost sprzedaży o kilka punktów procentowych powyżej rynku, którego wzrost IMS szacuje na poziomie ok. 1 proc. Trudno będzie powtórzyć dynamikę przychodów na poziomie dwucyfrowym wobec 2006 roku, ale na pewno będziemy dokładać wszelkich starań, żeby powtórzyć dynamikę sprzedaży z lat poprzednich" - powiedział Gadzała.

Firma liczy też na wzrost zysku netto w 2007 roku.

"Jeśli chodzi o rentowność netto, to liczymy, że będzie ona co najmniej na poziomie roku ubiegłego, ale oczywiście będziemy się starali ją poprawić" - powiedział dyrektor.

"Jak na razie, to trudno oceniać I kwartał tego roku. Styczeń był bardzo obiecujący w odniesieniu do grudnia, ale przed nami jeszcze połowa kwartału i trudno w tej chwili cokolwiek przesądzać" - dodał.

FARMACOL BARDZIEJ OPTYMISTYCZNIE PATRZY NA AKWIZYCJE

Rozmowy Farmacolu z właścicielami potencjalnych celów akwizycyjnych są kontynuowane.

"Temat jest rozwojowy. Rozmowy były prowadzone i będą nadal prowadzone. Liczymy, że wejdą w fazę konkretnej realizacji" - powiedział Gadzała, nie podając więcej informacji.

"Rozważamy kilka tematów i w zależności od tego, które wyjdą, takie zaangażujemy środki. Wiemy, że podmioty z którymi my rozmawiamy, prowadzą też rozmowy z innymi firmami. Liczymy, że nasi partnerzy w rozmowach podejmą dobrą dla siebie decyzję, a nasza oferta zostanie przez nich doceniona" - dodał.

Nie powiedział jednak, czy może chodzić o hurtownie aptekarskie, o które stara się Torfarm, Prosper i Hurtap.

"Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam" - powiedział jedynie, pytany, czy Farmacol rozmawia o przejęciu hurtowni aptekarskich.

DEWLOPERKA DOPIERO WE WCZESNEJ FAZIE ROZWOJU

W listopadzie Farmacol poinformował, że jego podmiot zależny PZF Cefarm - Warszawa zawiązał spółkę zależną Partner Development sp. z o.o., która prowadzić będzie działalność dewelopersko - budowlaną.

"Raczej nie liczymy, że z tej inwestycji pokażą się jakieś przychody w tym roku, bo sprawa nie wyszła jeszcze z wczesnego etapu realizacji i teraz w dużej mierze zależy od tempa rozpatrywania spraw w urzędach - przed nami uzyskanie wymaganych zgód i pozwoleń. Jeżeli sprawy nie będą się opóźniać, to projekt wejdzie w fazę realizacji inwestycyjnej w drugiej części roku, a znaczących wpływów z jego realizacji należy oczekiwać w 2008 r." - powiedział Gadzała.

"Projekt warszawski traktujemy jako pilotażowy, mamy podobne możliwości w innych lokalizacjach." - dodał.

Według niego inwestycja w Warszawie będzie nastawiona na budownictwo mieszkaniowe.

DI, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane