Grupa KEM poprosi o układ

GRA
13-10-2010, 00:00

Likwidowana grupa rozważa zmianę formy upadłości. Na zawarcie układu muszą się jednak zgodzić banki.

Likwidowana grupa rozważa zmianę formy upadłości. Na zawarcie układu muszą się jednak zgodzić banki.

KEM jest w likwidacji od marca 2010 r. To budowlano-konstrukcyjna grupa, kontrolowana przez Mariana Krawczyka, jednego z najbogatszych Polaków. Upadła, bo zawierała ryzykowne tran- sakcje opcyjne. Teraz zaczyna myśleć o zmianie formy upadłości — z likwidacyjnej na układową.

— To byłby dobry pomysł, gdyby tylko zgodziły się na to banki — mówi Emilian Salej, syndyk KEM.

O które banki chodzi? Największym wierzycielem KEM jest Pekao, ale jego wierzytelności są w większości zabezpieczone majątkiem przedsiębiorstwa. Z kolei transakcje opcyjne firma zawierała z ING Bank Śląski i BRE Bankiem. Zobowiązania z tego tytułu wynoszą około 58 mln zł.

— Jest zdecydowanie za wcześnie, by oceniać nastawienie banków do kwestii zmiany formy upadłości — uważa Emilian Salej.

Być może wyjaśni się to po złożeniu w sądzie listy wierzytelności, czyli na początku listopada. Na razie zgłoszone i zaakceptowane przez syndyka kwoty opiewają na około 170 mln zł.

Syndyk złożył też już w sądzie wyceny poszczególnych składników majątku KEM. Ich łączna wartość to blisko 70 mln zł. Firmie nie śpieszy się jednak ze sprzedażą zakładów i nieruchomości. Woli najpierw podzielić poszczególne obiekty na mniejsze działki.

— W ten sposób uzyskujemy ceny wyższe nawet o 30-40 proc. Dlatego wstrzymaliśmy m.in. sprzedaż oddziałów w Skawinie i Gliwicach — tłumaczy Emilian Salej.

Pośpiechu nie ma również dlatego, że biznesowo grupa radzi sobie nie najgorzej. Realizuje dawniej uzyskane kontrakty, a po nowe startuje we współpracy z kontrahentami (jako spółka w upadłości nie zawsze ma prawo do samodzielnego startu w przetargach).

— Grupa nie generuje już strat. Przykładowo, we wrześniu osiągnęła 300 tys. zł zysku netto — podkreśla Emilian Salej.

Wygląda na to, że gorzej radzi sobie Mostostal-Chojnice, którego właścicielem też był Marian Krawczyk. Niedawno sprzedał udziały tajemniczej cypryjskiej spółce, co zaniepokoiło Emiliana Saleja. Zamierzał zbadać, czy transakcja dotycząca podmiotu tak ściśle powiązanego z Krawczykiem i KEM jest korzystna dla tego drugiego.

— Po opiniach biegłych zdecydowaliśmy, że nie będziemy walczyć o kontrolę nad Mostostalem. Sąd zdecydował jednak, że firma musi spłacić zobowiązanie wobec KEM o wartości 6,5 mln zł —wyjaśnia Emilian Salej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grupa KEM poprosi o układ