Grupa Romana Karkosika na fali

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 23-09-2010, 00:00

Po Boryszewie i Alchemii inwestorów ucieszył Skotan. Dostał pozwolenie na handel drożdżami na terenie Unii.

Po Boryszewie i Alchemii inwestorów ucieszył Skotan. Dostał pozwolenie na handel drożdżami na terenie Unii.

Inwestorów podekscytowały dobre wieści ze Skotanu. Na wczorajszej sesji kurs rósł nawet o 18 proc., co dało spółce pozycję lidera sesji. Była też pierwsza pod względem wolumenu obrotów. Skąd zwyżka? Dzień wcześniej firma ogłosiła, że uzyskała dopuszczenie do obrotu handlowego na terenie Unii Europejskiej materiału paszowego — drożdży paszowych produkowanych na szczepie Yarrowia lipolytica.

— Dopuszczenie umożliwia podjęcie obrotu handlowego na terenie Unii Europejskiej, co w znacznym stopniu rozszerza potencjalny rynek zbytu produktów Skotanu. Dotychczasowe dopuszczenie dotyczyło wyłącznie rynku ukraińskiego — wyjaśnia Marek Pawełczak, prezes Skotanu.

Rynek już się cieszy, choć Skotan dopiero zamierza uruchomić produkcję tych drożdży. W tym celu buduje zakład w Czechowicach-Dziedzicach.

— Złożyliśmy już wniosek o wydanie pozwolenia na budowę. Oczekuję, że uda nam się je uzyskać w ciągu kilku tygodni. Harmonogram całej inwestycji pozostaje zatem aktualny — twierdzi Marek Pawełczak.

Skotan wybuduje instalację na działce należącej do spółki zależnej Lotosu — Lotosu Czechowice. Harmonogram przewiduje, że do rozruchu dojdzie do końca pierwszego kwartału 2011 r. Pierwszy etap inwestycji zakłada uruchomienie mocy dających 1100 ton drożdży rocznie, a drugi — 10-20 razy więcej.

Generalnym wykonawcą jest giełdowy Awbud, który za projekt i wykonanie instalacji zainkasuje 10,4 mln zł. Cały projekt ma wartość ponad 37 mln zł, przy czym spółka uzyskała już prawie 14 mln zł dofinansowania z Państwowej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

OKIEM WŁAŚCICIELA

Po suszy czas na żniwa

Ubiegły rok poświęciliśmy na restrukturyzację spółek z grupy. Na posiedzeniach rad nadzorczych i spotkaniach z zarządami, doradcami, prawnikami itp. zastanawialiśmy się, co zrobić, żeby obronną ręką wyjść z kryzysu. Postrzegam każdy kryzys jako kolejną szansę na rozbudowanie potencjału firm, ale trudno jest działać w sytuacji, gdy każdy straszy, że może być tylko gorzej. Bo nawet optymista może w pewnym momencie zwątpić. Ale nabywając określone doświadczenie w życiu, kierując się intuicją, która wielokrotnie prowadziła mnie w dobrym kierunku, i pracując od rana do późnej nocy, i tak przez siedem dni w tygodniu, można naprawdę wiele zyskać i obronić swoje racje. Obecny rok jest pokłosiem trudu włożonego w zeszłym roku przez wiele osób w rozwój spółek, w których mam większościowe pakiety akcji. Mam nadzieję, że strategie realizowane przez spółki w bieżącym roku przyniosą zysk nie tylko mnie, ale również innym akcjonariuszom.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu