Grupa trzyma akcje

Zbigniew Kazimierczak
22-03-2004, 00:00

Pakiet 6,5 proc. akcji Próchnika, którego sprzedaż tak wystraszyła inwestorów, pozostaje podobno pod kontrolą tej samej grupy.

Kurs akcji Próchnika, jednego z krajowych producentów okryć wierzchnich, spadał w piątek momentami nawet o ponad 20 proc. To efekt paniki, jaką wywołała informacja o sprzedaniu 650 tys. walorów łódzkiej spółki (6,5 proc.) przez Elżbietę Sjöblom.

Roszady właścicielskie to główny czynnik, który od dłuższego czasu decyduje o wycenie Próchnika. Kiedy na początku lutego Elżbieta Sjöblom poinformowała o nabyciu akcji, kurs wzrósł z 86 groszy do 2,59 zł. Gracze uwierzyli, że ktoś wchodzi do spółki, by wyprowadzić ją z poważnych kłopotów finansowych. Sprzedaż pakietu została więc odebrana jako spekulacja, dzięki której inwestor zarobił okrągły milion, wykorzystując naiwność drobnych graczy.

— Rozmawiałem z grupą akcjonariuszy związanych z tymi walorami. Zapewniają, że nic się nie zmieniło — mówi Tomasz Gansner z rady nadzorczej Próchnika, kojarzony z Elżbietą Sjöblom.

Twierdzi, że nie wie, gdzie dokładnie trafił pakiet akcji, ale wszystko wskazuje na to, że pozostał pod kontrolą tej samej grupy.

— Zmian w radzie nie będzie. Zbierze się ona 30.03, by uzgodnić program mający na celu wyprowadzenie Próchnika na prostą — tłumaczy Tomasz Gansner.

Jego zdaniem, mimo wysokich strat jest to jak najbardziej realne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Zbigniew Kazimierczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Grupa trzyma akcje