Grzegorz Kołodko zmienił zdanie na temat podatków

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 30-01-2003, 00:00

Jest już prawie pewne, że od przyszłego roku fiskus sięgnie także do kieszeni giełdowych inwestorów. Tak wynika z najnowszych wypowiedzi Grzegorza Kołodki, szefa resortu finansów.

Zamieszanie wokół podatku od zysków kapitałowych szkodzi giełdzie.

— Przedstawiciele rynku i inwestorzy powinni najpierw poznać konkrety i otrzymać szansę na konsultacje. W ten sposób unikniemy nieporozumień — twierdzą specjaliści związani z giełdą.

Zgodnie z ustawą o PIT, podatek ma obowiązywać od 2004 roku. Nie wiadomo tylko, jaki.

Resort jeszcze w styczniu twierdził, że w sprawie podatku nic nie zostało przesądzone. Burzę wywołała sobotnia publikacja „Rzeczpospolitej”, która podała, że będzie on wynosił 20 proc. Jeszcze w poniedziałek premier Leszek Miller twierdził, że nic nie wie na temat prac resortu finansów nad tym podatkiem.

— Od czasu do czasu dowiaduję się z gazet, nad czym MF pracuje. Potem pytam szefa tego resortu. On mówi, że nie, więc również i tę kwestię tak sytuuję — mówił Leszek Miller w wywiadzie dla Programu I Polskiego Radia.

Tego dnia inwestorów uspokajał także Grzegorz Kołodko.

— Dochody z giełdy będą opodatkowane, ale niekoniecznie od 2004 r. — mówił szef resortu finansów.

Jednak od wczoraj Grzegorz Kołodko mówi już nieco inaczej:

— Podatek może zostać wprowadzony od stycznia 2004 r. — zastanawia się Grzegorz Kołodko.

Specjaliści związani z rynkiem twierdzą, że podatki dobiją giełdę.

— Wprowadzenie podatku w sytuacji gospodarczej, gdy i tak nie ma znacznych zysków kapitałowych, nie da budżetowi istotnych dochodów. Wpływ takiej decyzji na poprawę klimatu gospodarczego byłby fatalny — mówi Andre Helin, prezes BDO Polska.

Za przedłużeniem zwolnienia zysków kapitałowych z podatku są też przedstawiciele GPW i KPWiG. Podobnie jak zespół podatkowy powołany przez Fundację Upowszechniania Akcjonariatu (FUA), którego celem było m.in. zbadanie skutków opodatkowania zysków z giełdy.

— Stanowisko zespołu podatkowego FUA zakłada, że obecna kondycja giełdy uzasadnia przedłużenie zwolnienia osób fizycznych z podatku od inwestycji. Przy jego ewentualnym wprowadzeniu postulować będziemy niższą stawkę niż w przypadku podatku od lokat bankowych. Oczekujemy, że MF przedstawi swoje propozycje jeszcze w I kwartale — mówi Artur Kędziora, sekretarz zespołu podatkowego FUA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu