GTC oficjalnie pożegnał kryzys

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 23-09-2010, 00:00

Deweloper w ciągu 2 lat zamierza oddać do użytku inwestycje o powierzchni ponad 340 tys. mkw.

Motorem wzrostu w najbliższym czasie ma być polski rynek biurowy

Deweloper w ciągu 2 lat zamierza oddać do użytku inwestycje o powierzchni ponad 340 tys. mkw.

— Dzięki działaniom, które podjęliśmy odpowiednio wcześnie, mamy teraz przewagę nad konkurencją. Zaczynamy wyścig i chcemy tę przewagę utrzymać — mówi Eli Alroy, przewodniczący rady nadzorczej GTC.

Wśród mocnych stron spółki wymienia m.in. silną pozycję gotówkową (203 mln EUR) i portfolio wysokiej klasy aktywów.

— Bardzo istotne jest też to, że mamy wysoką ekspozycję na rynek biurowy [62 proc. — red.] i rynek polski [49 proc. — red.]. Raporty analityków wskazują, że to obecnie najbardziej perspektywiczne segmenty, jeśli chodzi o biznes deweloperski — podkreśla Eli Alroy.

Portfolio GTC do końca 2010 r. będzie się składać z ukończonych inwestycji biurowych i handlowych o powierzchni najmu netto sięgającej 530 tys. mkw. W przyszłym roku deweloper chce oddać do użytku 8 projektów o powierzchni 129 tys. mkw., a do końca 2012 r. kolejne 13 projektów o powierzchni 213 tys. mkw.

— Te szacunki mogą oczywiście zostać zmodyfikowane w zależności od warunków rynkowych, ale nie ukrywam, że chcemy zacząć jak najwcześniej ze względu na korzystny poziom cen usług budowlanych — mówi Mariusz Kozłowski, członek zarządu GTC.

Deweloper spodziewa się, że w związku z poprawą wskaźników makroekonomicznych i niedostateczną podażą nowych inwestycji w II połowie 2011 r. mogą zacząć rosnąć czynsze.

— Jeśli chodzi o stopy kapitalizacji — moim prywatnym zdaniem — spadek o 50-75 punktów bazowych w ciągu 2 lat jest realistyczny — przyznaje Eli Alroy.

Analitycy Unicredit spodziewają się spadku stóp kapitalizacji o 25 punktów w przyszłym i 25 punktów bazowych w kolejnym roku. Z kolei przedstawiciele Millennium DM są nieco bardziej ostrożni w swoich przewidywaniach — zakładają, że stopy kapitalizacji utrzymają się na obecnym poziomie. Zmiana stóp kapitalizacji (tzw. yields) ma istotny wpływ na wycenę portfolio deweloperów. Szacuje się, że w przypadku GTC spadek o 50 punktów bazowych może obecnie zadziałać in plus w postaci 116 mln EUR zysku netto z rewaluacji (przy założeniu niezmienionych stawek czynszów).

Zdaniem przedstawicieli GTC, polski rynek deweloperski sięgnął już dna i nastał dobry moment na kupowanie nieruchomości. Spółka rozgląda się za atrakcyjnymi działkami, ale na razie nie ujawnia szczegółów prowadzonych rozmów. Podkreśla przy tym, że ma na tyle duży bank ziemi, że nie musi kupować na dużą skalę. W przyszłym roku może nabyć do 5 działek.

Albo "Kupuj", albo "redukuj"

Andrzej Kasperek z UniCredit CAIB zaleca kupno akcji GTC. Cenę docelową akcji ustalił na 27 zł (wczoraj kosztowały około 22,8 zł). Prognozuje, że spółka zarobi w tym roku na czysto 41,3 mln EUR. Tymczasem analitycy Millennium DM zalecają redukowanie akcji GTC z ceną docelową 19,18 zł. Zysk netto w 2010 r. szacują na około 121,6 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy