Guru prawdę ci powie? Nie zawsze…

ŁO
opublikowano: 16-01-2010, 15:00

Giełda ma się coraz lepiej. Kondycja indeksu S&P jest najlepsza od 2004 roku. Mimo to ciągle znajdują się ekonomiści, którzy z miesiąca na miesiąc, czasem nawet z tygodnia na tydzień przewidują kolejne pogorszenie sytuacji.

Takie wpadki zdarzają każdemu, szczególnie w dziedzinie tak chwiejnej jak ekonomia. Pomyłek nie unikają nawet ludzie, których traktujemy jak guru czy wyrocznie.

Serwis „The Business Insider” dokonał przeglądu wpadek z ostatniego okresu. I tak znany doradca biznesowy i publicysta Gerald Celente przewidywał wielkie załamanie w okresie poświątecznym. Co więcej twierdził, że katastrofa będzie związana z rynkiem detalicznym. Także na początku grudnia do sprzedawania akcji nawoływał Albert Edwards z Societe Generale.

Sławny za oceanem analityk giełdowy Robert Prechter przekonywał wcześniej w jednym z programów, że giełdy są niesamowicie przewartościowane, szczyt osiągną we wrześniu, a później ich wartość spadnie. Wrzesień minął dawno, indeksy mają się dobrze, a nawet coraz lepiej. Bob Janjuah określający strategie kredytową banku RBS twierdził natomiast, że wzrost osiągnie szczytowy poziom już w sierpniu.

David Rosenberg, kiedyś analityk Bank of America/Merrill Lynch, a  obecnie pracujący w kanadyjskim Gluskin Sheff poszedł jeszcze dalej, bo w grudniu twierdził, że okres wzrostowy S&P skończył się… dwa miesiące wcześniej.

ŁO, „The Business Insider”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ŁO

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane