Gwiazdkowy prezent od Donalda Trumpa

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 09-11-2017, 22:00

Paradoksem jest zatem fakt, że propozycje Donalda Trumpa są najmniej korzystne dla wielu jego wyborców, a gratyfikują elity.

Plan podatkowy Donalda Trumpa jest obecnie tematem numer jeden w amerykańskiej polityce, jest także pilnie śledzony przez uczestników rynków finansowych. Amerykański prezydent marzy o tym, aby w końcu osiągnąć legislacyjny sukces, i obiecuje podpis pod ustawą jeszcze przed Gwiazdką. Podział prezentów będzie jednak bardzo nierówny.

Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB DM
Zobacz więcej

Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB DM

Idea jest pozornie prosta — obniżyć podatki i uprościć system podatkowy. Pod takim hasłem prezydent szedł do wyborów, kładąc szczególny nacisk na obniżenie stawki CIT z 35 do 15 proc. Co do tego w zasadzie jest pełna zgoda, choć ostatecznie stawka ma wynieść 20 proc. Znacznie więcej kontrowersji budzą propozycje dotyczące PIT. Pozornie ograniczenie liczby stawek z 7 do 3 i poniesienie progów podatkowych brzmi dobrze. Jednak samo obniżenie podatków korporacyjnych jest na tyle kosztowne, że dla zatrudnionych nie było już wystarczających pieniędzy. W rezultacie wielu z nich po zmianach zapłaciłoby więcej niż do tej pory. W Stanach Zjednoczonych stawki to jedno, ale o wysokości podatku decydują także odliczenia. Zmiany w tym zakresie będą preferować singli i pary bez dzieci, stracą natomiast duże rodziny, szczególnie jeśli dodatkowo mieszkają w stanach o wysokich podatkach lokalnych.

Donald Trump robi dobrą minę do tej gry i nawet telefonował bezpośrednio na posiedzenie komisji parlamentarnej, twierdząc, że ustawa to fatalny biznes dla najbogatszych, a jego prywatny doradca podatkowy powiedział mu, że będzie wielkim przegranym, jeśli przepisy wejdą w życie. Fakty pokazują jednak co innego. Znacznie ograniczony, a w przyszłości nawet wyeliminowany ma być podatek od darowizn, na czym naturalnie skorzystają najbogatsi. Zlikwidowany ma zostać alternatywny podatek minimalny, który do tej pory zapewniał, że dobrze zarabiający, ale korzystający z licznych ulg podatnicy zapłacą jakikolwiek podatek. Wreszcie na niższym podatku dla osób prowadzących działalność gospodarczą skorzystają m.in. fundusze hedgingowe czy agencje nieruchomości. Paradoksem jest zatem fakt, że propozycje Donalda Trumpa są najmniej korzystne dla wielu jego wyborców, a gratyfikują elity.

Dla rynków testem będzie ambitny cel przygotowania ustawy gotowej do podpisu przed świętami.

Problem polega na tym, że Republikanie w Izbie Niższej oraz ci w Senacie mają zupełnie inne preferencje. Tymczasem w Senacie partia ma jedynie jeden głos ponad 51 niezbędnych do przegłosowania ustawy. Obecnie obydwie izby szykują swoje wersje ustawy, ale będą musiały osiągnąć porozumienie, co może nie być łatwe, gdyż wielu senatorów jest przeciwnych takiemu podziałowi korzyści, a także niechętnych zwiększeniu zadłużenia. Tymczasem rynki już praktycznie zdyskontowały przyjęcie planu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB DM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gwiazdkowy prezent od Donalda Trumpa