Gymnasion trenuje układ

PJ
27-09-2010, 00:00

Sieć klubów fitness skurczyła się do 10. Władze Gymnasionu zapewniają, że teraz będzie już tylko lepiej.

Totmes nie zwiększy zaangażowania. Przynajmniej na razie

Sieć klubów fitness skurczyła się do 10. Władze Gymnasionu zapewniają, że teraz będzie już tylko lepiej.

Mamy dalszy ciąg historii Gymnasionu, sieci klubów fitness, której akcjonariuszami są m.in. byli znani sportowcy oraz fundusz Totmes. Przedstawiciele firmy, która znajduje się w poważnych tarapatach finansowych, poinformowali na stronie internetowej, że pod koniec sierpnia Sąd Rejonowy w Warszawie ogłosił upadłość układową spółki. Gimnasion cytuje wypowiedź prezesa Adama Szczepanika, z której wynika, że upadłość nie oznacza jednak ani zaprzestania funkcjonowania firmy, ani żadnego z klubów fitness Gymnasion. Oczywiście żadnego z tych, które się jeszcze ostały. Z sieci 23 placówek działających pod koniec 2009 r. dziś dostępnych jest zaledwie dziesięć.

Zakręcony kurek

Dziś w spółce jest już ponoć lepiej. Szef Gymnasionu publicznie zapewnia, że spółka zmniejsza straty i poprawia się jej kondycja finansowa. Zapowiada także dalszą restrukturyzację oraz remonty i modernizację pozostałych na rynku klubów. Ratunkiem dla Gymnasionu miało być także pojawienie się w spółce nowego inwestora (choć tego na stronie internetowej już nie przeczytamy). Przeznaczono dla niego połowę akcji z nowej emisji, którą walne spółki przegłosowało jeszcze pod koniec lipca. Drugą połowę mieli objąć dotychczasowi akcjonariusze. Andrzej Woźniakowski, prezes funduszu Totmes, stawia sprawę jasno: inwestor nie przewiduje dalszego zaangażowania w spółkę. Przynajmniej na razie.

— To dla nas trudny projekt. Możemy zmienić zdanie, jeśli ze spółki zaczną płynąć dobre informacje — podkreśla prezes Totmesa.

Adam Szczepanik nie znalazł czasu, by z nami porozmawiać.

(Za)wysokie stawki

Od kilku miesięcy Gymnasion jest w tarapatach finansowych. Z powodu niepłacenia czynszu spółce wypowiadano w ostatnich miesiącach umowy najmu w klubach powstałych głównie w centrach handlowych. Prezes Gymnasionu przyznawał, że spółka ma problemy ze stawkami wynajmu powierzchni. Obecne, wynegocjowane jeszcze w czasach hossy w latach 2007-08, są — według niego — za wysokie. Akcjonariusze spółki w rozmowie z "PB" przyznawali też wcześniej, że spółka przeinwestowała, otwierając w zbyt krótkim czasie zbyt dużo klubów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PJ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gymnasion trenuje układ