Hala Ludowa zejdzie pod ziemię

TM, EG
09-12-2011, 08:23

Wrocławska spółka samorządowa buduje kongresowy biznes na Dolnym Śląsku. Hala już jest wyremontowana, czas na podziemny parking, a potem hotel.

Bartłomiej Andrusiewicz przeszedł z Wrocławskiego Parku Wodnego do spółki Hala Ludowa z konkretnym zadaniem. Samorządowy menedżer ma stworzyć w stolicy Dolnego Śląska centrum kongresowe. Pierwszy, najpilniejszy etap prac ma już za sobą - skończył remont Hali Stulecia przed wrześniowym Europejskim Kongresem Kultury. Wkrótce przystąpi do realizacji drugiego punktu programu inwestycyjnego - budowy parkingu, który ułatwi życie kierowcom z wrocławskiego śródmieścia. Hala Ludowa (kontrolowana przez miasto i samorząd województwa) jest już po słowie z Budimeksem. Parking pomieści niemal 800 samochodów. Wartość przedsięwzięcia - wraz z kosztami finansowania - to około 60 mln zł.
- Parking powstanie w formule koncesji, a umowa zostanie zawarta na 30 lat. Nie wydajemy pieniędzy na realizację tej inwestycji. To Budimex musi zapewnić finansowanie. Potem giełdowa spółka będzie czerpać korzyści z użytkowania obiektu, a my dodatkowo będziemy wnosić opłaty. W wariancie optymistycznym, jeśli wpływy przekroczą określony poziom, będziemy dzielić się zyskami - tłumaczy prezes Andrusiewicz.
Wrocławski parking ma zostać uruchomiony najpóźniej pod koniec grudnia 2013 r. Budimex ma apetyt na kolejne projekty w PPP.
- Jesteśmy wśród kilku firm, które zostały zaproszone przez warszawski ratusz do konsultacji w sprawie budowy sześciu parkingów w PPP. Podobny pomysł może się pojawić w Gdańsku – mówi Krzysztof Kozioł z Budimeksu.
Trzecim punktem wrocławskiego programu inwestycyjnego jest budowa hotelu.
- Chcemy, żeby to był obiekt w standardzie „trzy gwiazdki plus”, liczący 200-250 pokoi - mówi Bartłomiej Andrusiewicz.
Zaznacza, że i w tym przypadku inwestorem nie powinna być Hala Ludowa.
- Tym przedsięwzięciem powinien zająć się operator z branży hotelarskiej - twierdzi prezes.
Biznes kongresowy może być jednym z pierwszych, które odczują skutki spowolnienia gospodarczego. Na razie wrocławska spółka - jak zapewnia Bartłomiej Andrusiewicz - pracuje na pełnych obrotach, ale liczy się z tym, że mogą nadejść ciężkie czasy.
- Jednym z pożądanych rozwiązań jest wejście naszej spółki do międzynarodowego stowarzyszenia kongresowego. Tak łatwiej byłoby ściągać do Wrocławia znaczące imprezy - mówi Bartłomiej Andrusiewicz.
Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, które także mocno inwestują w konferencyjny biznes, jest optymistą.
- Może rzeczywiście przyjdzie niewielkie spowolnienie w 2012 r., ale polski rynek ma ogromny potencjał wzrostowy. Nam będzie łatwiej, bo klasycznym targom coraz częściej towarzysza dodatkowe imprezy - podsumowuje prezes Mochoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM, EG

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Samorządy / Hala Ludowa zejdzie pod ziemię