Hamilton Sundstrand otworzy centrum usług

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 01-09-2010, 00:00

Projekt nie powinien zaszkodzić inwestycji w Rzeszowie. Koncern utrzyma 550 etatów i stworzy ponad 100.

Amerykanie zamierzają podać rekę wrocławskiemu PZL-Hydral

Projekt nie powinien zaszkodzić inwestycji w Rzeszowie. Koncern utrzyma 550 etatów i stworzy ponad 100.

Przecieki, że to Hamilton Sundstrand z grupy United Technologies Corporation ma być inwestorem w PZL-Hydral, pojawiły się w mediach już jakiś czas temu. "PB" udało się poznać kilka szczegółów.

— Amerykanie zamierzają otworzyć we Wrocławiu centrum inżynieryjne zatrudniające ponad 100 osób — twierdzi anonimowy rozmówca "PB".

Ponadto Hamilton Sundstrand ma utrzymać istniejących 550 miejsc pracy. Nie udało się uzyskać komentarza amerykańskiej firmy.

— Inwestor podpisał ze związkami kontrakt — dodaje nasze źródło.

Przedstawiciele Solidarności odmówili komentarza. Podobno mają spotkać się z Amerykanami w przyszłym tygodniu.

Ostatnie przygotowania

Z informacji "PB" wynika też, że Amerykanie już wkrótce zamierzają ogłosić decyzję. Może to nastąpić najpóźniej do 15 września.

— Nie komentuję — ucina Roma Sarzyńska, rzeczniczka Agencji Rozwoju Przemysłu koordynującej prywatyzację.

Zgodnie z zatwierdzonym przez Komisję Europejską planem restrukturyzacyjnym firma, która przejmie PZL-Wrocław, ma zainwestować dodatkowo 65 mln zł, aby zabezpieczyć jego rozwój. Inwestor jest bardzo potrzebny. Do 2008 r. firma PZL-Hydral produkowała elementy hydrauliczne do samolotów cywilnych i wojskowych. Działalność tę stopniowo przejmowała spółka zależna —PZL -Wrocław. Po restrukturyzacji PZL-Hydral ma zostać zlikwidowany. Zakład, który kiedyś zatrudniał kilka tysięcy osób, pracuje dziś głównie na potrzeby wojska. W związku z oszczędnościami w armii pracownicy sami zaproponowali ograniczenie czasu pracy do czterech dni w tygodniu i obniżenie pensji o 25 proc.

Wcześniejszy projekt

Jak plany dotyczące PZL-Wrocław wpłyną na inny projekt, który w Polsce planuje Hamilton Sundstrand? To inwestycja za 114 mln zł, tworząca 400 miejsc pracy. W marcu do Mieleckiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej został włączony grunt, na którym znajduje się hala PZL-Rzeszów. Hamilton Sundstrand zapowiedział, że zamierza ją rozbudować, by produkować i montować w niej silnikowe zespoły lotnicze, testować je oraz remontować silniki pomocnicze do samolotów. Co ważniejsze — w ramach projektu obiecał także utworzenie Centrum B+R, które zatrudni ponad 100 osób.

— Nie sądzę, by oba projekty były konkurencyjne, choć plany mogą się rozejść na dwie lokalizacje. Myślę, że projekt strefowy będzie realizowany, choć był wcześniejszy od wrocławskiego. Nie uruchomiliśmy jeszcze procedury wydania zezwolenia — mówi Mariusz Błędowski, szef mieleckiej strefy.

Znani nad Wisłą

Hamilton Sundstrand wraz z takimi firmami, jak Pratt Whitney, Carrier, Otis czy Sikorsky, należy do grupy United Technologies Corporation, która od 2002 r. jest inwestorem w PZL-Mielec i WSK PZL-Rzeszów. Jest dostawcą m.in. NASA oraz firm Boeing, Airbus, Embraer, dla których produkuje systemy

sterowania samolotem, układy sterowania silnika, agregaty grzewcze, klimatyzację i systemy nawigacji.

Powstały w 1999 r., po połączeniu firm Hamilton Standard (założonej w 1919 r.) i Sundstrand (1905 r.), koncern ma na świecie ponad 50 fabryk. W 2008 r. jego przychody wyniosły 6,2 mld USD

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu