Handel akcjami Pekao SA i TP SA zdominował nudną sesję na GPW

Przemek Barankiewicz
16-06-2003, 17:03

Inwestorzy w Warszawie tradycyjnie pozostali nieczuli na wieści z polityki, chociaż skala obrotów sugeruje, że część sesji spędzili oglądają potyczkę Leszka Millera i Jana Rokity. Wotum zaufania dla rządu, oddalające widmo przyspieszonych wyborów, nie wpłynęło na indeksy. Przebieg sesji nastraja jednak optymistycznie. Pod koniec sesji indeksy odrobiły wcześniejsze straty głównie dzięki akcjom Pekao SA. Papiery największego giełdowego banku i TP SA wypracowały ponad połowę łącznych obrotów na rynku. W dużo lepszych nastrojach byli udziałowcy Pekao SA. Prezes banku podtrzymała prognozę, że w tym roku Pekao SA zanotuje dwucyfrowy wzrost zysku netto. Warto pamiętać, że Maria Wiśniewska przez większość ubiegłego roku przedstawiała inwestorom zdecydowanie zawyżone szacunki wyników. Na ponowną utratę zaufanie zarząd nie może sobie pozwolić, dlatego z pewnością zrobi wszystko, by zysk sięgnął przynajmniej 900 mln zł. Przez cały dzień traciły za to papiery TP SA. To efekt pogorszenia atmosfery wokół telekomów z naszego regionu. Holenderski KPN zdecydował się na sprzedaż części posiadanego pakietu narodowego operatora Czech, co zmniejsza nadzieje na zwyżkę w sektorze w perspektywie poszerzenia UE. Najsłabszą spółką z indeksu WIG20 była Dębica. Zakup akcji producenta opon nie daje już prawa do niezwykle hojnej dywidendy (5,6 zł na akcję). Lepsze od rynku były akcje Orbisu i Budimeksu. Prezes pierwszej z tych spółek podtrzymał plany podwojenia zysku w tym roku. Wyjście na koniec roku „nad kreskę” zapowiedział za to prezes Budimeksu. Nie będzie to łatwe, bo po I kwartale grupa notuje 16,4 mln zł strat. Spółka poprawia jednak rentowność sprzedaży i tnie koszty. Z innych spółek budowlanych napłynęły dużo gorsze wiadomości. Bracia Piaseccy, założyciele Pia, sami złożyli wniosek o upadłość. Wcześniej zdążyli sprzedać część posiadanych akcji. Kapitał własny ma ujemną wartość 237 mln zł, dlatego papiery spółki są praktycznie bez wartości. Spadek kursu o blisko połowę to jeszcze nie koniec wyprzedaży. Mocno potaniały Mostostal Export (ME) i Elektromontaż Export. ME nie udało się w terminie sporządził sprawozdania finansowego za ubiegły rok. To opóźni walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki, w której pozycja prezesa Michała Skipietrowa jest coraz słabsza. Audytor wytknął Elektromontażowi błędy w wynikach za 2002 r. Spółka ma skorygować wynik poprawionym raportem z I kwartału. Tydzień nie rozpoczął się najlepiej dla spółek IT, które ostatnio były wyjątkowo mocne. Prokom i ComputerLand powołały dwie spółki do offsetu, w których obejmą po 50 proc. kapitału. Ta wiadomość nie jest jednak niespodzianką. Silne pozostają natomiast papiery Impexmetalu. Z informacji PB wynika, że za 71 proc. Huty Zawiercie spółka może dostać od amerykańskiego Commercial Metals 160 mln zł. Najbliższe dni powinny utrzymać niską aktywność graczy. Do zakupów nie skłania świąteczny tydzień (Boże Ciało w czwartek). Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Handel akcjami Pekao SA i TP SA zdominował nudną sesję na GPW