Handel emisjami może stać się hamulcem gospodarki

Tomasz Tatomir
opublikowano: 28-06-2007, 00:00

Do niedawna polskie firmy odsprzedawały na wolnym rynku prawo do emisji dwutlenku węgla. Teraz je kupują. Czy zawsze są to zakupy opłacalne?

Wolny rynek uprawnień nie musi sprzyjać rozwojowi energetyki i przemysłu

Do niedawna polskie firmy odsprzedawały na wolnym rynku prawo do emisji dwutlenku węgla. Teraz je kupują. Czy zawsze są to zakupy opłacalne?

O limitach emisji dwutlenku węgla (CO2) stało się głośno, gdy okazało się, że mogą one wyhamować tempo rozwoju polskiej gospodarki. W jakim stopniu to niebezpieczeństwo jest realne i na czym polega?

W systemie handlu emisjami najpierw określa się wielkość emisji, do której ma prawo dany kraj, a następnie przydziela uprawnienia do emisji poszczególnym instalacjom. Uczestnicy systemu mogą handlować uprawnieniami. Instalacje o niskich kosztach redukcji mogą inwestować w dodatkowe ograniczenia emisji i sprzedawać nadmiar uprawnień podmiotom o wyższych kosztach redukcji.

System handlu emisjami obejmuje duże instalacje działające w branży energetycznej, metalurgicznej, produkcji szkła, cementu i papieru. W sumie w Polsce jest to blisko 1000 instalacji.

W przypadku przyznania firmie przez Krajowy Plan Rozdziału Uprawnień II (KPRU II), zbyt małych limitów emisji CO2 w latach 2008-12, koszt zakupu uprawnienia może okazać się większy od potencjalnego zysku ze sprzedaży towaru.

Jednym z najważniejszych założeń handlu emisjami jest alokacja uprawnień. W ramach KPRU II zastosowano dwuetapową metodę rozdziału uprawnień. Pierwszy etap polega na wyznaczeniu dla każdego z rozpatrywanych sektorów liczby uprawnień do emisji, do rozdziału między prowadzących instalacje. Drugi etap to rozdział na poziomie instalacji.

Istotnie zmieniło się podejście do zasady alokacji uprawnień w przeciwieństwie do KPRU I, w którym jako podstawową metodę rozdziału uprawnień zastosowano dane historyczne. W KPRU II zastosowano metodę wskaźnikową, w szczególności dla elektrowni zawodowych, elektrociepłowni, ciepłowni zawodowych, koksowni, hutnictwa, cementowni, przemysłu wapienniczego, papierniczego oraz cukrowniczego, przy jednoczesnym uwzględnieniu planów rozwojowych poszczególnych instalacji oraz planów redukcji emisji.

Najpierw przydzielono uprawnienia do emisji prowadzącym instalacje, wytwarzającym ciepło i energię elektryczną w skojarzeniu, przy użyciu jednakowych wskaźników, a dopiero potem przydzielono uprawnienia do emisji pozostałym, przy użyciu jednostkowych wskaźników, wynikających z danych historycznych, prognoz i wymogów redukcji emisji. Z tego wynika, że uprzywilejowaną pozycję miały zakłady, które posiadały instalacje wytwarzające ciepło i energię.

W obu KPRU przewidziano premię z tytułu wczesnych działań redukcyjnych i efektu kogeneracyjnego. Jednak w KPRU II premia ta będzie uwzględniała całkowity trwały efekt redukcji CO2 dla konkretnej instalacji, a nie (jak w przypadku KPRU I) 75 proc. w przypadku efektów early action, czyli działań wyprzedzających, i 50 proc. w przypadku efektu kogeneracyjnego, czyli ograniczenia emisji CO2 poprzez skojarzone wytwarzanie elektryczności i ciepła.

Zakłady energetyczne zostały postawione w sytuacji konieczności obniżenia produkcji albo dokupienia odpowiedniej ilości uprawnień. Jednostkowa stawka kary za brak uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych w okresie rozliczeniowym na lata 2005-07 to równowartość 40 EUR, a od 1 stycznia 2008 r. 100 EUR.

System handlu emisjami CO2 w obecnym kształcie stał się kulą u nogi dla wielu przedsiębiorstw, zwłaszcza z sektora energetycznego. Zamiast być uznanym za przełomowy instrument ekonomiczny w obszarze proekologicznym, założeń zrównoważonego rozwoju UE, może stać się instrumentem hamującym rozwój gospodarki. Przedsiębiorstwom nie będzie się opłacało rozwijać produkcji, w sytuacji gdy koszt zakupu uprawnienia będzie większy od potencjalnego zysku ze sprzedaży danego towaru.

Tomasz Tatomir

radca prawny, Kancelaria Prawna Chałas i Wspólnicy, oddział Wrocław

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Tatomir

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu