Handel i usługi to pewny strzał

Maciej Zbiejcik
28-03-2008, 00:00

Wyniki spółek w I kwartale nadal będą dobre. Dzięki konsumentom

Po świętach na giełdę wróciły wreszcie dobre nastroje. Nic dziwnego, skoro na rynek płyną zaskakująco dobre informacje o stanie polskiej gospodarki. Po ostatnich danych GUS widać, że wyniki spółek w I kwartale wcale nie muszą być gorsze niż w poprzednich. To m.in. dlatego w czwartek, już trzecią sesję z kolei, rosły indeksy na warszawskiej giełdzie, ignorując korektę na Wall Steet. Pierwsze skrzypce na warszawskim parkiecie grają największe spółki, ale za nimi powinny pójść firmy handlowe i usługowe.

W środę okazało się, że w lutym spadło bezrobocie i silnie wzrosła sprzedaż detaliczna. Zwłaszcza ten ostatni wskaźnik, który zwiększył się aż o 23,8 proc. r/r (4 pkt proc. niż prognozowano), wywołał radość na rynku. Analitycy podnoszą prognozy tegorocznego wzrostu PKB. Pojawiły się nawet szacunki, że w I kwartale PKB wzrośnie o 6 proc. Tego jeszcze niedawno prawie nikt się nie spodziewał.

Rok 2008 rozpoczął się wyjątkowo dobrze. W styczniu sprzedaż detaliczna wzrosła o 20,9 proc. Miesiąc później ten wynik został poprawiony. Tak dobrze nie było w żadnym z miesięcy 2007 r., choć i wtedy sprzedaż rosła w tempie dwucyfrowym. Równie dobry dla handlowców powinien być marzec. Koniunkturę w nim powinien napędzać popyt związany ze świętami wielkanocnymi. Można więc stawiać prognozy, że pierwszy kwartał mógł być wyjątkowo dobry dla spółek opierających się na popycie konsumpcyjnym.

Symptomy bardzo dobrej koniunktury potwierdzają spółki. Niedawno Oponeo, internetowy sprzedawca opon, poinformował o trzycyfrowym wzroście sprzedaży w lutym. Wcześniej Gino Rossi pochwalił się, że w okresie styczeń-luty sprzedaż detaliczna w grupie kapitałowej wzrosła o 50,54 proc. Spółka NG2, która także zajmuje się dystrybucją obuwia, zdołała w pierwszych dwóch miesiącach nowego roku zwiększyć przychody ze sprzedaży o 60 proc. Sporą dynamikę notują firmy odzieżowe. Przychody Monnari w okresie styczeń-luty wzrosły aż o 122 proc.

Firm korzystających z rosnącego popytu konsumpcyjnego powinno być zdecydowanie więcej. Wśród nich na pewno znajdą się spółki handlowe. Analitycy radzą zwrócić szczególną uwagę na Bomi i Almę (patrz sonda poniżej). Liczą, że rosnąca sprzedaż detaliczna wpłynie na lepsze wyniki firm mięsnych. Wyróżniać się będą także te, które potrafiły wykorzystać sprzyjającą koniunkturę, trzymając pod kontrolą rosnące koszty pracy i cen energii.

Na horyzoncie widać jednak zagrożenia. Spółki, których działalność jest ściśle powiązana z popytem konsumpcyjnym, już dziś muszą zdawać sobie sprawę, że Polacy nie będą w nieskończoność przedłużać zakupów na kredyt . Władze monetarne (RPP) zaostrzą politykę, podnosząc stopy procentowe. W końcu mogą ukrócić zakupoholizm Polaków.

+91 proc. Tyle w tym roku zyskały notowania internetowego sprzedawcy opon.

-10 proc. O tyle w tym roku spadły notowania sieci detalicznej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Handel i usługi to pewny strzał