Handel kwitnie na GPW

Maciej Zbiejcik
27-02-2008, 00:00

Przedstawiciele branży handlowej mają się dobrze. A będzie jeszcze lepiej

Na GPW trwa sezon publikacji wyników finansowych z czwartego kwartału. Na podstawie cenzurek, które już upubliczniono, można stwierdzić, że powody do zadowolenia mają akcjonariusze firm handlowych. Zdecydowana większość z nich poprawiła wyniki finansowe w tempie co najmniej dwucyfrowym. Na tym nie koniec dobrych informacji. Dane o styczniowym handlu detalicznym sugerują, że równie obiecująco zapowiada się pierwszy kwartał. W minionym miesiącu sprzedaż detaliczna w Polsce skoczyła o jedną piątą (w ujęciu r/r). Tymczasem analitycy liczyli na wzrost rzędu 15 proc. Najszybciej rosła sprzedaż w działach: pojazdy samochodowe, motocykle, części (42,0 proc. r/r) oraz włókno, odzież, obuwie (29,8 proc. r/r).

Giełdowa branża handlowa zawdzięcza sukces przede wszystkim coraz bogatszym i skorym do wydawania pieniędzy Polakom. Ze wstępnej analizy (na podstawie 17 spó-łek z branży) wynika, że wyższą dynamikę wyników finansowych zanotowali hurtownicy niż detaliści. Zsumowanie przychodów spółek tego pierwszego sektora, których sprawozdania są już dostępne (6 spółek), daje wzrost przychodów o 34 proc. Zysk netto okazał się wyższy o ponad 40 proc. Dynamika w handlu detalicznym nie jest tak wysoka. Zsumowane przychody dla 11 giełdowych przedstawicieli tej branży dały wzrost o niespełna 11 proc., a wynik netto okazał się wyższy o 35 proc.

Z hurtowników, których wyniki już znamy, najwyższą dynamiką przychodów popisał się Drozapol. Blisko 62-procentowy wzrost sprzedaży, jaki osiągnął bydgoski dystrybutor stali, w dużej mierze wynikał z rosnących cen i popytu w pierwszym półroczu. W drugiej części roku wzmożony import sprawił, że okres prosperity minął. W rezultacie cały 2007 r. zakończył się dla Drozapolu symbolicznym wzrostem zysku netto. Z kolei najbardziej znaczącą poprawę w kategorii wynik netto zanotowało Jago, któremu udało się zamienić 2,1 mln zł straty w 2006 r. na 2,3 mln zł zysku. Trzeba jednak pamiętać, że wyniki dystrybutora mrożonek obciążyła awaria magazynu w 2006 r.

Wśród spółek handlowych operujących na rynku detalicznym wyjątkowo błyszczy Oponeo. Ubiegłoroczny debiutant, który zajmuje się internetową sprzedażą opon, zdołał osiągnąć 117-procentowy wzrost przychodów i 339-procentowy skok zysku netto. Tempo rozwoju spółki jest tak szybkie, że udało się jej wykonać podwyższoną w styczniu prognozę z nawiązką. Nic dziwnego, że te osiągnięcia przyciągają do akcjonariatu nowych inwestorów. W tym roku nadal powinna się szybko rozwijać.

Drugą spółką z trzycyfrową dynamiką wyników jest Eurotel. Autoryzowany przedstawiciel Ery zapowiedział, że w tym roku można się spodziewać dalszego skokowego wzrostu sprzedaży. Z dużych spółek handlowych warto wyróżnić Bomi, które w 2007 r. popisało się 89-procentową dynamiką zysku netto.

Nie wszystkim wiodło się tak dobrze. Gino Rossi musiał pogodzić się ze spadkiem zysków i obniżką prognoz. Powód? Nie trafił z ubiegłoroczną kolekcją w gusta klientów. Kolejną spółką, która na własnej skórze przekonała się, że nawet w czasie prosperity trzeba mieć się na baczności, był TIM. Dystrybutor materiałów elektrotechnicznych skarżył się na pogorszenie koniunktury w budownictwie. Obniżył więc prognozy, których i tak nie zrealizował. Dynamiką przychodów nie popisał się też Ruch. Ledwie 2-procentowy wzrost jednego z większych detalistów na giełdzie negatywnie wpływał na wynik całej branży. Trzeba jednak podkreślić, że spółce udało się wyraźnie zwiększyć zyski. To jednak nie wystarczyło, aby wykonać założoną prognozę.

Maciej Zbiejcik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Handel kwitnie na GPW