Handel kwitnie, szczególnie na rynku futures

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 16-03-2007, 00:00

Na rynku akcji obroty nie zachwycają, a zainteresowanie rynkiem futures bije rekordy.

Na rynku akcji obroty nie zachwycają, a zainteresowanie rynkiem futures bije rekordy.

I nadal może rosnąć.

Obroty kontraktami terminowymi dawno nie były tak wysokie. Popytowi sprzyja nerwowa sytuacja na rynku akcji.

— Przy spadkowym rynku zwiększa się zainteresowanie rynkiem terminowym. To normalne, bo tylko na nim da się zarobić. Przerabialiśmy to wcześniej, gdy spadały ceny akcji — podkreśla Grzegorz Zalewski, ekspert DM BOŚ.

Na wtorkowej sesji ustanowiony został nowy rekord wolumenu obrotu kontraktami terminowymi — łącznie 92 507 sztuk. To o 30 tys. kontraktów więcej niż podczas ostatniej rekordowej sesji 12 grudnia 2006 r. Wówczas wolumen obrotu wyniósł 62 131 sztuk.

— W ciągu najbliższych miesięcy spodziewałbym się dalszego zainteresowania rynkiem terminowym, który we wrześniu zeszłego roku przeszedł jakościową zmianę. Chodzi przede wszystkim o wzrost otwartych pozycji, co wiąże się ze wzrostem zainteresowa- nia tym rynkiem ze strony inwestorów instytucjonalnych — tłumaczy Dariusz Nawrot, analityk BM BPH.

W II połowie 2006 roku udział krajowych instytucji na rynku futures wyniósł 26 proc., a inwestorów zagranicznych 11 proc. W porównaniu z I półroczem 2005 to wzrost odpowiednio o 11 i 6 punktów procentowych.

— Rynek ten dojrzał do tego, by pojawiało się na nim coraz więcej instytucji. Trochę szkoda, że fundusze emerytalne nie mogą z niego korzystać — tłumaczy Mirosław Saj, analityk DM BISE.

Jest za to coraz więcej ciekawych graczy.

— Ostatnio pojawił się duży i agresywny gracz z zagranicy — zauważa Grzegorz Zalewski.

Interesująco na rynku futures powinno być także dziś, bo wygasają kontrakty marcowe. Gracze spróbują poprawiać pozycje rozliczeniowe.

— Dlatego pod koniec dzisiejszego handlu możemy być świadkami jednorazowych wystrzałów, choć nie wyol- brzymiałbym ich znaczenia — ostrzega Grzegorz Zalewski.

Inni liczą na wzrost obrotów.

— Obroty mogą być większe. Nie spodziewam się jednak, by doszło do gwałtownych ruchów. Wielu inwestorów, którzy mieli otwarte pozycje na marzec, już przeniosło je na kontrakty czerwcowe — ocenia Dariusz Nawrot.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu