Handel odpiera ataki polityków PSL

WIS
opublikowano: 14-08-2009, 00:00

Sieci wcale nie stosują gigantycznych marży na żywność — przekonuje Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.

Sieci wcale nie stosują gigantycznych marży na żywność — przekonuje Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji.

W branży handlowej zawrzało po wypowiedziach wicepremiera Waldemara Pawlaka sugerujących, że międzynarodowe sieci transferują zyski za granicę w ramach rozliczeń wewnątrzgrupowych, przez co wpływy polskiego budżetu spadają pomimo wzrostu sprzedaży. Reprezentująca wielkie sieci Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD) wydała wczoraj w tej sprawie oświadczenie. Skrytykowała też Marka Sawickiego, ministra rolnictwa, który oskarżył sieci hiper- i supermarketów o nieczystą grę wobec dostawców produktów rolno-spożywczych i stosowanie 100-procentowych i wyższych marż handlowych na żywność.

— W wypowiedziach tych używane są nieprawdziwe i błędnie przytaczane dane ekonomiczne — przekonuje Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny POHiD.

Dodaje, że opinie te są wielokrotnie powtarzane pomimo wyjaśnień.

— Informowaliśmy, że marże w hipermarketach nie przekraczają 15 proc., że owe kilkanaście procent marży mylone jest z rentownością, która i u nas, i w innych krajach UE oscyluje między 2-3 proc. Że w marketach ceny żywności są o 1/3 niższe niż w sklepach tradycyjnych — mówi Maria Andrzej Faliński

Podobnie jest w kwestii tzw. transferów.

— Nikt nie potrafi tej praktyki określić ani wskazać jej prawnej naganności. Płatności za produkty lub usługi z zagranicy są transferami dokonywanymi przez każdą niemal większą firmę i nie jest to żadna specyficzna praktyka sieci handlowych — przekonuje dyrektor generalny POHiD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu