Handel w internecie przebije barierę 15 mld zł

Karol Jedliński
opublikowano: 10-09-2009, 00:00

Klientów będzie więcej, zysków też — wynika z badania "E-commerce w Polsce" autorstwa Gemiusa.

E-sklepy czeka świetlana przyszłość, szczególnie delikatesy

Klientów będzie więcej, zysków też — wynika z badania "E-commerce w Polsce" autorstwa Gemiusa.

W tym roku obroty handlu w internecie — sklepów i aukcji — przekroczą 15 mld zł. E-commerce w Polsce rośnie w tempie 30-50 proc. rocznie. Nic dziwnego, że coraz więcej jest chętnych do podziału tego tortu, który jeszcze kilka lat będzie pęczniał aż miło. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań "E-commerce w Polsce" autorstwa Gemiusa, od lat analizującego sytuację w polskim i europejskim handlu internetowym.

— W tegorocznym badaniu 66 proc. internautów przyznało, że robiło zakupy w sieci. Tu jest potencjał wzrostu, bo w najbardziej rozwiniętych krajach ten odsetek przekracza 90 proc. — uważa Krzysztof Chomicki, kierownik zespołu badań ilościowych w Gemiusie.

Chcemy kupować

Analitycy szacują, że dognanie Zachodu zajmie nam jeszcze kilka lat. W 2005 r. tylko 40 proc. internautów zadeklarowało, że kiedykolwiek kupowało w internecie. Ale nawet osiągnięcie poziomu 90 proc. nie oznacza, że rynek przestanie się rozwijać. Ludzie będą kupować coraz więcej.

— Przejdziemy w fazę stabilizacji, gdy obroty rynku rosną w tempie kilkunastu procent rocznie — zapowiada Krzysztof Chomicki.

Na razie trwa hossa. Kilka lat temu 60 proc. kupujących w sieci deklarowało, że będzie to robić równie często jak dotychczas. Teraz ten odsetek wynosi już 80 proc. Pięć lat temu aż 38 proc. kupujących online nie umiało określić, czy zrobi jeszcze zakupy w sieci. W tym roku jest to jedynie 17 proc.

Od 2005 r. obroty sklepów internetowych wzrosły czterokrotnie i zbliżają się do 6 mld zł. Za tą dobrą wiadomością kryje się jednak zasadzka.

Walka o rentowność

— Wyższe przychody nie oznaczają zawsze rentowności, bo internauci oczekują w sklepach online niższych cen — przestrzegają analitycy.

Ta informacja dotyczy także potentata aukcji, czyli Allegro, które teraz w coraz większym stopniu przepoczwarza się z pchlego targu w platformę handlu dla sklepów. Jest tam obecnych 34 proc. wszystkich polskich e-sklepów. Prawie połowa z tej grupy przyznaje, że na platformie aukcyjnej ma większe lub podobne obroty jak w samym sklepie online.

— Jest kategoria sklepów, która w najbliższym czasie, może się dynamicznie rozwijać. To wirtualne hipermarkety. Internauci z wielkich miast będą się do nich przekonywać i korzystać z piotripawel. pl, frisco.pl czy alma24.pl — podkreśla szef zespołu badań ilościowych w Gemiusie.

Na razie w kategorii sklepów internetowych brylują witryny Merlin.pl i Empik.pl oraz dwa sklepy z elektroniką Agito.pl oraz Komputronik.pl. Za nimi długi ogon drobnicy.

— Nieco ponad 40 proc. badanych sklepów jest zadowolonych z osiągniętego poziomu sprzedaży. 46 proc. e-sklepów realizuje zamówienia o miesięcznej wartości do 25 tys. zł — zaznaczają autorzy raportu "E-commerce w Polsce".

Karol Jedliński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu