Handlowy po prostu robi swoje

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 06-11-2008, 00:00

gieŁda Po III kwartale wyniki banku znowu zaskoczyły. Tym razem pozytywnie. W IV kwartale też może być nieźle.

Analitycy dobrze oceniają kwartalny raport

gieŁda Po III kwartale wyniki banku znowu zaskoczyły. Tym razem pozytywnie. W IV kwartale też może być nieźle.

Po poprzednim raporcie, z II kwartału, rynek nie krył rozczarowania. Citibank Handlowy pokazał znacznie gorszy wynik, niż się spodziewano. Tym razem było inaczej.

— Działalność skarbcowa, która w drugim kwartale pogrążyła wynik banku, teraz przyczyniła się do poprawy zysku netto — mówi Marek Juraś, analityk DM BZ WBK, który osiągi Handlowego w ostatnim kwartale ocenia bardzo pozytywnie. Choć podtrzymuje speptycyzm wobec przedstawionego na wiosnę tego roku planu osiągnięcia zwrotu na kapitale (ROE) na poziomie 20 proc.

— Nie udało się w III kwartale, nie uda się i w przyszłym roku — mówi analityk DM BZ WBK, który od początku plan banku nazwał "aspiracyjnym".

Inne priorytety

Sławomir Sikora, prezes Citibanku Handlowego, przyznaje: nie wyszło, choć — dzięki poprawie na działalności skarbcowej — było blisko. Dzisiaj jednak nie ROE jest priorytetem banku.

— Po tym, co stało się na rynkach finansowych, koncentrujemy się na utrzymaniu wysokiej bazy kapitałowej i dobrego wskaźnika płynności — wyjaśnia prezes Sikora.

Co oznacza, że w zasadzie będzie kontynuował prowadzoną dotąd konserwatywną politykę, która teraz, w złych czasach, daje wyniki.

— Citibank Handlowy może pochwalić się bezpiecznym współczynnikiem wypłacalności oraz jednym z najniższych wśród giełdowych banków wskaźnikiem kredyty/depozyty, który wynosi 71 proc. — mówi Marta Jeżewska, analityk DI BRE Bank.

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zauważalny w wynikach spadek depozytów, głównie detalicznych. Tymczasem prezes Sikora mówi otwarcie, że Handlowy nie zamierza bić się o depozyty.

— Nie bierzemy udziału w wojnie cenowej. To jeden z czynników, dzięki któremu nasza pozycja płynnościowa jest taka silna — twierdzi szef banku.

Marta Jeżewska uważa jednak, że Citi nie powinien na dłuższą metę stać z boku. Dzisiaj ma portfel depozytów znacznie przekraczający poziom kredytów, jednak dalej może tracić udziały w rynku depozytów.

To jednak kwestia przyszłości, bo portfel depozytowy wciąż — licząc rok do roku — rośnie (jego wartość zmalała w ujęciu kwartalnym).

Czyje na wierzchu

Piotr Palenik, analityk ING Securities, uważa, że w najbliższym czasie Citibank Handlowy nie powinien obawiać się o swoje wyniki.

— Jest to jeden z nielicznych banków, który w IV kwartale może pokazać lepsze wyniki niż w III kwartale — mówi Piotr Palenik.

Handlowy nie brał udziału w walce o kredyty hipoteczne. Gdy na rynku mieszkaniowym panowała gorączka, nie osiągał takiej dynamiki jak konkurenci. Teraz to jego jest na wierzchu.

— Spadki na rynku kredytów mieszkaniowych odbiją się na wynikach innych banków. Ale nie Handlowego — zapewnia Piotr Palenik, który podobnie jak inni analitycy pozytywnie ocenia kwartalny raport Citibanku.

Nie podoba mu się tylko jedno.

— Trochę martwi mnie, że kurczy się bilans — wyznaje Piotr Palenik.

Sławomir Sikora wyjaśnia, że jest to zabieg celowy.

— Skonsolidowaliśmy bilans, m.in. zmniejszyliśmy aktywa wobec sektora finansowego — mówi prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane