Hausner zostaje. Na razie

Łukasz Świerżewski
30-06-2004, 00:00

Wicepremier Hausner jest w trakcie poważnej rozmowy z Markiem Belką. Uzyskał zapewnienie, że jego plan będzie realizowany.

Jerzy Hausner zostaje w rządzie. Tyle że nie wiadomo, na jak długo.

— Jestem w trakcie rozmowy z premierem. Znaleźliśmy wystarczająco wiele czasu, żeby taką rozmowę poważnie przeprowadzić, ale niewystarczająco wiele, żeby ją zakończyć — stwierdził wicepremier.

Na zadane pytanie o dymisję odpowiedział niejednoznacznie.

— Zawsze jest się w rządzie jakiś czas. Zazwyczaj ten czas jest nieokreślony, więc moje przebywanie w rządzie nie ma zdefiniowanej granicy — mówił Hausner.

Sygnały o możliwej dymisji wicepremiera pojawiły się po exposé premiera, które zapowiadało rezygnację z części reformy finansów publicznych.

Plan jest i nie

— Na razie ustaliliśmy, że exposé nie oznacza wycofania się z projektu reformy systemu rentowego, ale że projekt będzie modyfikowany. Rozumiem też, że uzgodniono z SdPl, że poprze zmianę zasad waloryzacji emerytur i rent w wersji rządowej, zmianę zasad naliczania zasiłków chorobowych oraz zmiany w systemie zatrudniania niepełnosprawnych i reformę KRUS — tłumaczył Jerzy Hausner.

Wicepremier przyznał, że niełatwo jest obecnie wyliczyć skutki finansowe zaplanowanych działań. W pierwotnej wersji miały one ograniczyć potrzeby pożyczkowe budżetu o ponad 50 mld zł do 2007 r.

— Trzeba jednak uwzględnić problem tzw. starego portfela i opóźnienia we wdrażaniu programu. Nie rezygnuję jednak ze strategicznego celu, jakim jest niedopuszczenie do przekroczenia przez dług publiczny 60 proc. PKB — zapewnił wicepremier.

Nowa ustawa

Rada Ministrów przyjęła też we wtorek projekt ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP). Zaakceptowano tylko ustawę „matkę”, za dwa tygodnie rząd przyjmie przepisy wprowadzające. Ustawa reguluje zasady współfinansowania przedsięwzięć publicznych przez kapitał prywatny.

— Ta ustawa powinna przyczynić się do przyspieszenia inwestycji infrastrukturalnych — dodał Jerzy Hausner.

Przedsiębiorcy krytykowali projekt. Twierdzili, że był mało przejrzysty i wprowadzał chaos pojęciowy. Ponadto cała dziedzina została przeregulowana. W ostatniej chwili rząd zmienił ustawę, ale nie skierował jej przed przyjęciem do konsultacji.

— Projekt o partnerstwie powstaje w jakiejś konspiracji — twierdzi Tomasz Uchman z BCC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Hausner zostaje. Na razie