Hawe sojusznikiem włoskiego operatora

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 28-07-2008, 00:00

Włosi mają list intencyjny z Hawe. Zapowiadają kolejne niespodzianki, ale opóźniają start komórek na przełom 2008/2009 r.

Eutelia ma szansę na kolejnych partnerów

Włosi mają list intencyjny z Hawe. Zapowiadają kolejne niespodzianki, ale opóźniają start komórek na przełom 2008/2009 r.

Inwestorów giełdowych zelektryzowała w piątek wieczorem informacja, że włoska Eutelia, właściciel potencjalnego piątego operatora komórkowego, podpisała list intencyjny z Hawe. Giełdowy operator nie chce się wypowiadać na jego temat.

— To niezobowiązujący list intencyjny, który ma na celu ustalenie możliwych pól współpracy technologicznej. Podpisaliśmy tego typu umowy z wieloma operatorami w Polsce. Dziwię się, że Hawe o nim w ogóle poinformowało — mówi Roberto Nardini, odpowiedzialny w Eutelii za operacje zagraniczne.

Grunt to sieć

Informacja o porozumieniu ma niejednoznaczną wymowę dla włoskiej Eutelii, a właściwie dla jej komórkowego ramienia w Polsce — Mobylandu. Z jednej strony umowa dałaby Mobylandowi dostęp do 1,2 tys. km sieci szkieletowej Hawe (kolejne 1,1 tys. ma być zbudowane w tym roku), z drugiej — związałaby z jedną z bardziej spekulacyjnych spółek na warszawskiej giełdzie. W każdym razie w ciągu miesiąca-dwóch ma być wiadomo, czy zostanie podpisana ostateczna umowa.

„PB” udało się ustalić, że na razie firmy rozmawiają o dostępie Mobylandu do sieci Hawe na zasadach komercyjnych, ale zastanawiają się nad fuzją. Operatorzy nie chcieli komentować tych informacji. Przedstawiciele Mobylandu przyznają jednak, że trafili na trudny moment na rynkach finansowych, gdy bardzo trudno jest pozyskać pieniądze na inwestycje.

— Łatwiej nam będzie pozyskać finansowanie, gdy przedstawimy bankom listę partnerów, z którymi możemy, ale nie musimy, wejść w alians kapitałowy — mówi Andrzej Voigt, prezes Mobylandu.

Przyszły piąty operator komórkowy zapowiada, że to nie jego ostatnie słowo.

— Kończymy negocjacje z kilkoma dużymi podmiotami, inwestorami finansowymi i branżowymi. Mogą być dalsze niespodzianki — zapowiada tajemniczo Andrzej Voigt.

Mobyland, który otrzymał rezerwację częstotliwości telefonii komórkowej GSM1800 pod koniec ubiegłego roku, ma już lekki poślizg. Operator chciał ostro ruszyć z przygotowaniami w maju, ale wciąż jest w podobnym miejscu, jak trzy miesiące temu. Firma zatrudniła 30 pracowników i deklaruje, że kończy rozmawiać z dostawcami sprzętu. Zarząd zapewnia, że podjął decyzję o budowie 2,5 tys. masztów transmisyjnych i skupia się teraz na budowie oferty.

— Sądzę, że realistycznym terminem startu jest przełom roku — mówi Andrzej Voigt.

Gdzie te pieniądze

Mobyland deklarował w kwietniu, że włoski inwestor podwyższył kapitał do 1,5 mld zł. Jednak do kasy operatora wpłynęło do dziś jedynie 105 mln zł.

— Eutelia wraz z kilkoma pozostałymi inwestorami zadeklarowała, że włoży w projekt do 1,5 mld zł. Faktyczna kwota będzie zależała od ostatecznego scenariusza rozwoju — tłumaczy Roberto Nardini.

— Eutelia podjęła decyzję, że doprosi innych inwestorów, z którymi podzieli się zyskiem i kosztami. Włosi chcą docelowo zostać na poziomie 30-35 proc. — dodaje Andrzej Voig

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy