Hazardgate zawisła nad polityką miłości

Jacek Zalewski
opublikowano: 06-10-2009, 00:00

Druga w dziejach gabinetu Donalda Tuska (dosłownie trzecia, ale Zbigniew Derdziuk nie miał resortu) dymisja ministra jest w warstwie PR-owskiej podobna do pierwszej. Zbigniew Ćwiąkalski przestał być ministrem sprawiedliwości po incydentalnym skandalu — powieszeniu się przestępcy. Teraz Mirosław Drzewiecki wyleciał ze sportu i turystyki za podejrzane kontakty na styku polityki z biznesem. Polityka miłości wyklucza merytoryczne usuwanie z rządowych foteli za zwykłą nieudolność. Najpewniejszą gwarancję nietykalności daje zaś ministrowi złożenie przez opozycję wniosku o wotum nieufności.

Przez weekend premierowi Tuskowi objawiła się straszliwa dlań prawda, iż hazardgate wymyka się spod kontroli i może przybrać rozmiary Rywingate. Oprócz burzy medialnej, najważniejszym podobieństwem są żądania natychmiastowego powołania sejmowej komisji śledczej. Taki postulat zgłasza zarówno SLD, jak i ekipa prezydencka (patrz cytat u góry), w której marzeniach otwiera się szansa wykorzystania takiego samograja w zaostrzającej się kampanii wyborczej. Rzecz jasna komisja powinna roztrząsać aferę jak najdłużej i jak najgłośniej.

Pospieszne działania obronne premiera idą w odwrotną stronę — burza ma trwać jak najkrócej i przebiegać w miarę możliwości jak najłagodniej. Dlatego zamiast taplania się w bagnie komisji, koalicja chce otworzyć wentyl bezpieczeństwa, przez który gwałtownie miałoby zostać wypuszczone napięcie. Zapewne skończy się na debacie w Sejmie, niechby nawet najbardziej bolesnej i trwającej aż do wyczerpania się kondycji posłów opozycji. Warunkiem koniecznym powodzenia tego planu stało się natychmiastowe zrzucenie Mirosława Drzewieckiego z rządowych sań na polityczne pożarcie. Uprzednie strącenie Zbigniewa Chlebowskiego to było zdecydowanie za mało. Teraz gra idzie o to, by już nikt więcej nie musiał spadać, a sanie mimo to uszły watahom opozycji.

Czytaj też na str. 6-7

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu