Herman: Skarb mógł stracić kontrolę nad PKN po fuzji z MOL lub OMV

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 01-02-2005, 12:22

Zeznający we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen były szef Rady Nadzorczej spółki Andrzej Herman powiedział, że gdyby doszło do fuzji płockiego koncernu z węgierską firmą MOL lub austriacką OMV, skarb państwa mógł stracić kontrolę nad PKN Orlen.

Zeznający we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen były szef Rady Nadzorczej spółki Andrzej Herman powiedział, że gdyby doszło do fuzji płockiego koncernu z węgierską firmą MOL lub austriacką OMV, skarb państwa mógł stracić kontrolę nad PKN Orlen.    

Herman mówił o konflikcie między b. prezesem PKN Orlen Andrzejem Modrzejewskim, a kolejnymi ministrami skarbu najpierw w rządzie Jerzego Buzka, potem Leszka Millera. Jego zdaniem, powodem nieporozumień była m.in. koncepcja trzeciego etapu prywatyzacji PKN Orlen. Wyjaśniał, że niezależnie od tego, kto miałby być partnerem w prywatyzacji - węgierski MOL czy austriacki OMV, koncepcja zakładała krzyżową wymianę akcji. W efekcie tego - uważa Herman - skarb państwa mógł stracić kontrolę nad spółką. "To mógł być jeden z powodów, który budził wątpliwości skarbu państwa" - dodał.

B. szef Rady Nadzorczej PKN Orlen powiedział również, że 8 lutego 2002 roku, w trakcie posiedzenia Rady Nadzorczej koncernu naftowego, która odwołała Andrzeja Modrzejewskiego i powołała na stanowisko prezesa Zbigniewa Wróbla, Modrzejewski, pojawił się na posiedzeniu, jeszcze przed głosowaniem w sprawie jego odwołania. Dzień wcześniej, 7 lutego UOP zatrzymał Modrzejewskiego, a 8 lutego rano musiał się on stawić w prokuraturze na przesłuchanie.

Andrzej Aumiller (UP) pytał Hermana, jakie kancelarie prawne doradzały zarządowi PKN Orlen. "Wszystkie główne kancelarie w Warszawie" - odpowiedział Herman. "A czy doradcy, którzy doradzali zarządowi mogli też doradzać akcjonariuszom spółki" - chciał wiedzieć poseł. "Nie potrafię powiedzieć" - odparł świadek.

Herman mówił też, że nie znał treści kontraktów podpisywanych przez PKN Orlen na dostawy ropy. "Treść kontraktów to sprawa zarządu, Rada Nadzorcza powinna się interesować procedurami związanymi z zakupami surowca i tym się zajmowaliśmy" - dodał.

"Można więc stwierdzić, że Rada Nadzorcza miała nikły wpływ na kontrolę zakupów ropy naftowej" - podsumował Aumiller. "Z punktu widzenia procedur miała pewien wpływ, z punktu widzenia treści umów - ma pan rację" - odparł Herman.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane