Heyah dostanie drugie życie

MEW
opublikowano: 23-02-2012, 00:00

Polska Telefonia Cyfrowa dokona relaunchu młodzieżowej marki.

W połowie ubiegłego roku Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) zmieniła wieloletnią markę Era na T-Mobile. Po trzech kwartałach roku widać było, że rebranding nie zakończył się sukcesem mierzonym zwyżkami przychodów i sprzedanych kart SIM.

Wyniki za IV kw. spółka poda dziś. Oczywiście szefowie T-Mobile bronią się, mówiąc, że rozpoznawalność nowej marki jest wysoka.

Nowe menu

Kolejną odsłoną rebrandingu była wprowadzona na początku tego roku oferta, w której operator rozdaje smartfony za 1 zł. Kwotę, jaką musi dołożyć do telefonu, rekompensuje sobie, pobierając stosunkowo wysoką opłatę za abonament, w którym niewiele jest darmowych minut.

— Duża część konkurencji przespała ten ruch — mówi Grzegorz Bors, odpowiedzialny w zarządzie PTC za marketing.

PTC pod kierownictwem Miroslava Rakowskiego ma ciekawe i nowatorskie pomysły — wystarczy wspomnieć o przedłużeniu ważności konta czy bardzo kontrowersyjnej propozycji, by klient korzystający z internetu w telefonie komórkowym nie oglądał reklam. Teraz kolej na następną bardzo ważną zmianę.

— Wkrótce na rynku pojawi się odświeżona marka Heyah. To będzie duża jakościowa zmiana — mówi Miroslav Rakowski.

Stare problemy

Relaunch Heyah może być największym zagrożeniem dla operatora sieci Play. Obie marki adresowanesą do tej samej grupy młodych odbiorców. Wejście Heyah na rynek było nową jakością — nowatorskie reklamy z czerwoną łapą, naliczanie sekundowe i cena poniżej 1 zł za minutę rozmowy przyciągnęły rzesze klientów.

Teraz operatorowi będzie dużo trudniej zaskoczyć klientów i namówić ich na zmianę operatora. Ceny na rynku są już dość niskie, istnieją taryfy all inclusive, gdzie klient płaci za telefon raz, w ramach abonamentu, i nie dopłaca za poszczególne rozmowy czy transmisję internetową.

Usługi społecznościowe, tak ciekawe dla młodych odbiorców, już są dostępne w komórkach. Stosunkowo nową jakością byłoby wprowadzenie darmowych rozmów, na zasadzie VoIP (transmisji danych po łączach internetowych) przy miesięcznej opłacie za konto.

Na świecie popularnością cieszą się usługi geolokalizacyjne, pozwalające zaoferować posiadaczowi telefonu spersonalizowane reklamy czy informację o korkach.

Nowością mogłyby być usługi dodane, o których operatorzy mówią od dawna, ale które trudniej wprowadzić, niż się wszystkim wydawało. PTC od dawna przygotowuje się do płatności mobilnych NFC, pozwalających nie tylko na płatności kartą, ale też na zaszycie w telefonie innych kart, od lojalnościowych przez komunikację miejską po karty wejściowe do biura czy biblioteczne.

Tu problemem jest nie tylko brak sensownego modelu biznesowego dla operatora (większość zysków będzie prawdopodobnie po stronie banku), ale też mała liczba terminali (czyli słuchawek telefonicznych), które obsługują tę technologię.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MEW

Polecane