Historia e-zakupów zadecyduje o sprzedaży ratalnej

aktualizacja: 15-01-2018, 21:18

SaveCart wiedzę o aktywności e-zakupowej 7,5 mln klientów wykorzystuje do minimalizacji efektu porzucanego koszyka w e-commerce. Chce się z nią przebić również do sektora fintech. Proponuje przyspieszoną ocenę wiarygodności kredytowej dla transakcji ratalnych przy zakupach online.

Dane z raportu „E-commerce w Polsce 2017” opracowanego przez Gemiusa wskazują, że w Polsce zakupy w internecie robi 54 proc. klientów. Jednak 27 proc. badanych przez Izbę Gospodarki Elektronicznej (e-Izba) zadeklarowało, że zdarzyło się im rozpocząć zakupy i ich nie dokończyć, np. z powodu niewygodnej w obsłudze strona internetowej. Dodatkowym problemem e-handlowców jest tzw. porzucanie koszyków. Instytucja badawcza Baymard Institute oszacowała, że w 2016 r. średnio ok. 70 proc. klientów rezygnowało z transakcji, mając już zapełniony koszyk, który przez wielu bywa traktowany jako odpowiednik „schowka”.

Zobacz więcej

Rafał Gawłowski, prezes SaveCart WM

Niepożądany przez handlowców efekt zminimalizować może znajomość upodobań i zachowań konsumentów w sieci. Takiego zadania są przedstawiciele SaveCart. Polska spółka ponad dwa lata temu opracowała system informatyczny bazujący na sztucznej inteligencji, który zbiera dane o klientach e-sklepów, tworząc ich profile behawioralne. I ma już rozpisany plan jego rozwoju. 

Klient prześwietlony na wylot

Obecnie z systemu SaveCart korzysta blisko 400 firm, w tym Castorama, Tui, Virgin Mobile, Denley.pl, Abra-meble, DStreet.pl, WorldBox, Tagomago.pl, Chocolissimo, Coccodrilo, Piotr i Paweł, Drogeria Natura, Duka. Jak wylicza Rafał Gawłowski, prezes spółki, od początku działania „ocalił” on transakcje o łącznej wartości ok. 500 mln zł (transakcje wynikające z zastosowania systemu i dodatkowych, bazujących na zebranych informacjach, spersonalizowanych kampanii marketingowych).  

- W minionym roku SaveCart z narzędzia do „ratowania” transakcji z porzuconych koszyków przekształcił się w system ściągający klientów do e-sklepów, zachęcający ich do zakupu i zwiększający wartość koszyka. Bazujemy na systemie big data wykorzystującym sztuczną inteligencję, stosujemy narzędzia z zakresu marketing automation, posiadamy też własny silnik rekomendacji. W przypadku branży odzieżowej, w której obsługujemy najwięcej sklepów, potrafimy określić preferowane przez danego konsumenta marki, styl ubrań, kolorystykę czy przedział cenowy, w jakim jest skłonny dokonać zakupu, i nawet zmodyfikować na tej podstawie wygląd strony głównej e-sklepu, eksponując oczekiwane przez niego produkty – mówi Rafał Gawłowski. 

Od sprzedaży do finansów

Zdobyte doświadczenie SaveCart chce wykorzystać, wprowadzając swój system do sektora fintech. Firma chce korzystać z gromadzonych przez siebie danych przy szybkiej ocenie zdolności kredytowej e-klientów zainteresowanych płatnością ratalną i do takiej formuły przekonać banki oraz instytucje finansowe.

- Sklepy, które wprowadziły kredyty ratalne online zwiększyły swoją sprzedaż o ok. 15 proc. [dane z raportu Hitachi Capital Consumer Finance z 2016 r. – przyp. red.] Obecnie jednak brakuje usług ratalnych „od ręki”, a w przypadku zakupów internetowych najbardziej liczy się właśnie możliwość natychmiastowego dokonania transakcji – zaznacza Rafał Gawłowski.

Dodatkowo, blisko ¼ klientów e-sklepów w Polsce – na co uwagę zwraca Piotr Płocharski, członek zarządu SaveCart, to osoby bez historii w Biurze Informacji Kredytowej (BIK), m.in. młodzi konsumenci. A w jego przekonaniu informacje o wcześniejszych transakcjach zakupowych klientów mogą stanowić wystarczająco wiarygodne źródło do oszacowania poziomu wypłacalności konsumentów. Analiza przeprowadzana byłaby wówczas za zgodą klientów. 

Dodatkowo spółka pracuje nad aplikacją grupującą produkty wielu sklepów i prezentującą je klientom w oparciu o system rekomendacji. W praktyce oznacza to, że każdy użytkownik otrzymałby indywidualną ofertę dopasowaną do jego preferencji i profilu zachowań zakupowych online. Gotowy jest już szkielet aplikacji. Finalizacja obydwu projektów uzależniona jest natomiast od pozyskania finansowania – przedstawiciele SaveCart rozmawiają obecnie z funduszami. Oczekują inwestycji na poziomie 3-5 mln zł. Na pokładzie mają już inwestora prywatnego, który w zamian za 15 proc. udziałów półtora roku temu przekazał na rozwój biznesu 1 mln zł. 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Historia e-zakupów zadecyduje o sprzedaży ratalnej