Polskie amerykańskie wykańczają hiszpańskie

To borówka amerykańska z Polski doprowadziła do bankructwa ich hiszpańskiego producenta – twierdzą Hiszpanie.

Asturian Berries, czyli jeden z plantatorów pionierów borówki amerykańskiej w Hiszpanii, zbankrutował – doniósł portal fruitnet.com za hiszpańską „Official State Gazette”.

Zobacz więcej

zuma press/ forum

- To już drugi producent, który wygasza działalność na skutek rosnącej konkurencji z takich krajów jak Polska i Rumunia, które mają niższe koszty produkcji – mówi cytowany przez dziennikarzy Fernando Garcia z Asturiańskiego Stowarzyszenia Producentów Owoców Miękkich.

Jakość i lata pracy

- Jeżeli wygrywamy z Hiszpanami, to nie niższymi kosztami, ale jakością. Należy pamiętać też o jednej ważnej rzeczy – w przypadku tego rynku nasze „sezony”, a więc dostępność borówki, pokrywają się, zależnie od regionu, tyko częściowo albo wcale. Przez część roku w ogóle więc nie mamy możliwości ze sobą konkurować – komentuje Dominika Kozarzewska, prezes Grupy Producentów Polskie Jagody.

Zwraca uwagę na fakt nikłego popytu na rodzimym rynku upadłego plantatora.

- Hiszpanie koncentrowali się wyłącznie na eksporcie – być może nie jest to dobra strategia. Podczas rozmów niektórzy producenci przyznawali wprost, że nie poświęcali czasu ani pieniędzy na działania promocyjne w kraju – dodaje Dominika Kozarzewska. 

Bankructwo Asturian Berries, według relacji gazety, wywołało szok wśród innych plantatorów, których mocno już przytłacza wizja brexitu, jako że to właśnie Wielka Brytania jest jednym z największych odbiorców hiszpańskich borówek amerykańskich. Upadek producenta może zaskakiwać z jeszcze jednego powodu – to część gigantycznego holdingu Hortifrut, którego obroty tylko z tytułu handlu owocami świeżymi wynosiły od stycznia do września zeszłego roku około 350 mln USD.

Hiszpanie lamentują nad Asturian Berriers, bo to jeden z twórców sektora w kraju – w 2006 r. zaczął uprawę kompletnie niepopularnej wówczas borówki amerykańskiej i przyczynił się do rozwoju tego rynku.

- W tym kontekście warto pamiętać, że polskie tradycje, również zagranicznego handlu borówką, są dużo starsze. Moi rodzice już 40 lat temu handlowali tymi owocami, mamy więc i wieloletnie know-how, i doświadczenie oraz długą „historię” obecności na różnych rynkach – twierdzi Dominika Kozarzewska.

To już było

Nie jest to pierwszy przypadek, gdy zachodni producenci narzekają na to, iż polscy icrugują ich z handlu. Rok temu bardzo skarżyli się holenderscy producenci pieczarek. Poszło o to, że spychamy ich, bo jesteśmy w stanie „wyprodukować ponad dwa razy więcej niż Holendrzy (...) a jakość naszych grzybów jest taka jak holenderskich” – mówił nie kto inny, tylko jeden z holenderskich sprzedawców. Podsumował sprawę tak: „wszędzie widać właśnie polskie pieczarki”, bo Holendrzy nie umieją wygrywać z Polakami konkurencji m.in. w Niemczech, Austrii czy krajach skandynawskich. Co ciekawe — Holendrzy zrobili nawet na temat badania – ponad dwa lata temu zrzeszenie farmerów ZLTO zapytało Niemców, dlaczego przedkładają polskie grzyby nad holenderskie. Niemcy uznali, że wypadamy lepiej w takich kategoriach jak: relacja ceny do jakości, bardzo wysoka jakość i kontrola, dostępność wysokiej jakości przez cały rok i zarządzanie reklamacjami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska, Marek Druś

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu