Hiszpanie i Włosi rozmawiali z komórkowym CenterNetem

Magdalena Wierzchowska, współpraca Magdalena Graniszewska
opublikowano: 13-06-2008, 00:00

Spółka z grupy Karkosika rewiduje plany. Mówi o starcie do marca 2009 r. zamiast w czerwcu 2008. I zapewnia, że płaci rachunki.

Piąty operator trafił na celownik Telefoniki i Telecom Italia

Spółka z grupy Karkosika rewiduje plany. Mówi o starcie do marca 2009 r. zamiast w czerwcu 2008. I zapewnia, że płaci rachunki.

Nieoficjalne informacje pojawiły się na początku tygodnia. Teraz CenterNet, operator komórkowy z grupy Romana Karkosika, potwierdza, że nie zdąży wystartować w czerwcu i podaje odległy termin.

— Musimy wypełnić zobowiązania koncesyjne i wystartować do marca 2009 r. — mówi Grzegorz Tomczyk, prezes CenterNetu.

Poślizg z Orange

Powodem opóźnień mają być przedłużające się negocjacje z PTK Centertel, operatorem sieci Orange, choć — jak zapewnia zarząd — do podpisania umowy o dostępie do infrastruktury może dojść szybko.

— Intensyfikujemy prace nad startem, przygotowując całą organizację i infrastrukturę, gdyż po zawarciu umowy z Centertelem musimy szybko wdrożyć projekt — wyjaśnia Grzegorz Tomczyk.

Spółka rewiduje też ambitne plany zdobycia klientów.

— Podtrzymujemy zapowiedzi, że w ciągu pięciu lat od startu pozyskamy 2,5 mln klientów. Opóźnienie startu sprawia, że mówienie o 200 tys. klientów na koniec tego roku jest już nieaktualne — tłumaczy Grzegorz Tomczyk.

Prezes CenterNetu nie rozwiewa wątpliwości w związku z opóźniającym się startem i nie chce ujawnić, ile osób zatrudnia spółka, kiedy zacznie budować sieć i ile wyda na to kapitałochłonne zadanie.

— Rozważamy różne scenariusze: od pełnego zaangażowania kapitału właściciela, poprzez kredyty, inwestorów finansowych do pozyskania inwestora strategicznego. Decyzje o kształcie i wartości inwestycji podejmiemy do końca czerwca — zapewnia Grzegorz Tomczyk.

Chętni giganci

W tym kontekście pojawiają się pozytywne dla spółki wieści — z informacji „PB” wynika, że inwestycją w CenterNet interesowali się dwaj europejscy giganci telekomunikacyjni — hiszpańska Telefonica i włoski Telecom Italia. Silny partner uwiarygodniłby spółkę i mógłby być dla niej wsparciem na coraz bardziej konkurencyjnym rynku telefonii komórkowej. Prezes CenterNetu potwierdza te informacje.

— Rozmowy były prowadzone przez poprzedni zarząd — mówi Grzegorz Tomczyk.

Ale zaraz dodaje, że obecnie zarząd nie prowadzi żadnych rozmów z wymienionymi inwestorami. NFI Midas, właściciel Centertela, jest jednak bardzo tajemniczy.

— Prawdą jest, że rozmawiamy z kilkoma różnymi partnerami. Rozmowy są prowadzone w ramach porozumień o zachowaniu poufności, a zatem dla ich dobra nie możemy o nich szeroko informować — informuje Jacek Felczykowski z zarządu Midasa.

Pod lupą nadzorcy

Kilka tygodni temu na rynku pojawiły się nieoficjalne informacje, że CenterNet ma problemy z regulowaniem zobowiązań.

— Możemy zapewnić, że spłacamy sukcesywnie nasze zobowiązania — odpowiada Grzegorz Tomczyk, prezes spółki.

Roman Karkosik uważa, że plotki były rozsiewane celowo, by mu zaszkodzić i obniżyć notowania jego spółek. Inwestor zawiadomił więc KNF, która spytała Midasa, czy komórkowe ramię funduszu faktycznie ma problemy ze spłatą zobowiązań.

— W odpowiedzi wyjaśniliśmy kwestię zobowiązań. Obecnie czekamy na reakcję KNF — mówi Jacek Felczykowski z zarządu Midasa.

— Trudno byłoby udowodnić tezę, że informacje o nieterminowym regulowaniu zobowiązań przez CenterNet wyczerpują znamiona manipulacji informacją — mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska, współpraca Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu