Hiszpańskie banki pilnie potrzebują nowych środków

WST, CNBC
13-04-2012, 12:30

Pożyczki hiszpańskich banków w Europejskim Banku Centralnym niemal podwoiły się w marcu względem lutego do poziomu 316,3 mld EUR, intensyfikując obawy o ich kondycję.

Jak twierdzi część analityków, potrzeba rekapitalizacji hiszpańskich banków wisi jak przysłowiowy „Miecz Damoklesa” nad sektorem finansowym.

Obawy o krajowy sektor nieruchomości i mocny wzrost rentowności hiszpańskich papierów dłużnych doprowadziły w ostatnich dwóch tygodniach do znacznego wzrostu nerwowości na rynkach kapitałowych. Oliwy do ognia dolała wypowiedź Miguela Angela Fernandeza Ordoneza, gubernatora banku centralnego, który stwierdził, że „w przypadku większego pogorszenia się sytuacji gospodarczej niż zakładają prognozy, konieczne będzie kontynuowanie podwyższania i poprawiania kapitałów w celu stabilizacji fundamentów instytucji bankowych”.

W miniony czwartek, kredytodawca Banesto rozpoczął sezon publikacji wyników za pierwszy kwartał 2012 r. Niestety dane okazały się bardzo niepokojące.  Banesto odnotowało bowiem 88 proc. spadek zysku.

W styczniu rząd przyjął program reform zgodnie z którym, hiszpańskie banki muszą podwyższyć zabezpieczenia dotyczące składników majątkowych o 52 mld EUR. Będzie to negatywnie wpływać na wynik netto całego sektora bankowego, w tym takich gigantów jak BBVA i Santander.

Jak wynika z danych banku centralnego, pożyczki udzielone przez hiszpańskie banki związane z nieruchomościami szacowane są na 300 mld EUR, a ponad połowa jest zakwalifikowana jako „zagrożona” Co gorsze, jak prognozuje Citibank, ceny domów w Hiszpanii mogą spaść jeszcze o 20-25 proc. zanim osiągną dno.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WST, CNBC

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Hiszpańskie banki pilnie potrzebują nowych środków