Hoop i Kofola odkrywają karty

Wiktor Szczepaniak
31-10-2007, 00:00

Wiadomo już, na jakich zasadach dojdzie do fuzji obu spółek. W ciągu kilku miesięcy z firmą pożegna się Dariusz Wojdyga.

Kapitalizacja połączonych firm sięgnie 1,3 mld zł

Wiadomo już, na jakich zasadach dojdzie do fuzji obu spółek. W ciągu kilku miesięcy z firmą pożegna się Dariusz Wojdyga.

Po kilku miesiącach uzgodnień w sprawie połączenia czeskiego i polskiego producenta napojów doszło w końcu do ostatecznego porozumienia. Połączenie odbędzie się w drodze przejęcia majątku Kofoli przez Hoopa, z jednoczesnym podwyższeniem kapitału zakładowego Hoopa przez nową emisję akcji, którą obejmie właściciel Kofoli (KSM Investment).

Roszady personalne

KSM otrzyma ponad 13 mln akcji zwykłych Hoopa, co stanowić będzie 49,99 proc. kapitału zakładowego w połączonej spółce. Co ciekawe, Dariusz Wojdyga, obecny prezes i główny akcjonariusz Hoopa, ma w ciągu 6 miesięcy po połączeniu sprzedać wszystkie swoje akcje (dające dziś blisko 30 proc. głosów na WZA). Odejdzie też wtedy z zarządu firmy, którym kieruje od 13 lat. W akcjonariacie Hoopa zostanie natomiast Marek Jutkiewicz, obecny wiceprezes spółki, który zamierza rządzić nią w porozumieniu z KSM.

— Prowadziliśmy rozmowy z wieloma potencjalnymi partnerami. Fuzja z Kofolą wydaje się świetnym rozwiązaniem dla obu firm — mówi Dariusz Wojdyga.

Obie spółki mają porównywalny potencjał, z lekką przewagą po stronie Hoopa. W 2006 r. sprzedaż Kofoli przekroczyła 480 mln zł, a zysk netto 14 mln. W przypadku Hoopa było to odpowiednio ponad 562 mln i 15 mln zł.

Przyspieszenie ekspansji

— Transakcję powinniśmy zakończyć do kwietnia 2008 r. Po połączeniu powstanie grupa o kapitalizacji 1,3 mld zł — mówi Marek Jutkiewicz.

Szefowie obu spółek spodziewają się dużych efektów synergii po połączeniu. Fuzja będzie na pewno wybawieniem dla polskiego oddziału Kofoli, który przynosi straty (prawie 9 mln zł w pierwszym półroczu 2007).

Jannis Samaras, dyrektor generalny Kofoli, ma nadzieję, że połączenie z Hoopem pozwoli jego firmie zaistnieć na rynku rosyjskim, na którym polska spółka działa za pośrednictwem firmy Megapack (ma w niej 50 proc. udziałów). Hoop zyska natomiast silną pozycję i zakłady w Czechach, na Słowacji i Węgrzech.

— Dzięki fuzji powstanie silna grupa, która da się we znaki konkurencji. Liderowi rynku napojów, Coca-Coli, nie powinna jednak na razie zagrozić — ocenia Mieczysław Kucharski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Hoop i Kofola odkrywają karty