Hossa na rynku wina

Wiktor Szczepaniak
16-09-2011, 00:00

Do 2016 r. spożycie wina w Polsce wzrośnie o ponad 25 proc.

Producenci i dystrybutorzy przez wiele lat będą mieć pełne ręce roboty

Do 2016 r. spożycie wina w Polsce wzrośnie o ponad 25 proc.

Od 2008 r. sprzedaż wódki w Polsce się kurczy (przynajmniej legalna), a piwa —po głębokim załamaniu w 2009 r. — anemicznie się odbudowuje. Bardzo szybko rośnie natomiast handel winem. Jego producenci, importerzy i dystrybutorzy mają przed sobą świetlane perspektywy. Z raportu "Rynek wina w Polsce" przygotowanego przez Wealth Solutions (firmę z branży doradztwa finansowego) wspólnie z International Wine Spirit Research (IWSR) wynika, że do 2016 r. spożycie najważniejszego gatunku wina, a więc niemusującego wina gronowego (tzw. stołowego, spokojnego), wzrośnie w naszym kraju o ponad 25 proc., do 107,6 mln litrów, wobec 85 mln w 2010 r. Polska ma ogromny potencjał wzrostowy. Inna sprawa, że pozostaje w Europie jednym z krajów o najniższym spożyciu wina na osobę. Polak wypija przeciętnie 2,7 litra wina rocznie, podczas gdy np. Węgrzy i Niemcy po 24 litry, a Włosi i Francuzi grubo ponad 40 litrów.

Nowy lider zza oceanu

Co ciekawe, z raportu wynika, że na polskich stołach nie króluje wcale wino z Francji czy Hiszpanii, lecz głównie z USA i Bułgarii. Najlepiej sprzedającą się marką wina w Polsce jest obecnie Carlo Rossi z USA, której dystrybutorem jest giełdowe CEDC. W ciągu zaledwie kilku lat sprzedaż wina Carlo Rossi w Polsce urosła od zera do ponad 6,4 mln litrów rocznie.

— Wina z "nowego świata" nadal zwiększają udział w rynku kosztem win ze Starego Kontynentu. Stany Zjednoczone stały się głównym eksporterem win do Polski, wyprzedzając w 2010 r. dotychczasowego lidera, czyli Bułgarię. Obecnie szczególną szansę na wzrost sprzedaży mają wina włoskie i hiszpańskie z uwagi na ich niższe ceny wynikające z recesji i spadającego spożycia we Włoszech i w Hiszpanii — mówi Piotr Poznański z IWSR.

Robert Ogór, prezes Grupy Ambra, szacuje, że całkowita konsumpcja wina w Polsce (uwzględniając wina stołowe, deserowe, musujące, wermuty itd.) do 2016 r. może wzrosnąć nawet do 130 mln litrów, wobec 100 mln litrów w 2010 r., co oznaczałoby średnioroczny wzrost w granicach 4-4,5 proc.

— Szybkiemu wzrostowi konsumpcji wina sprzyjać będą takie trendy społeczne jak wzrost poziomu wykształcenia społeczeństwa, większa skłonność do podróżowania i obserwowany odwrót od wódki — mówi Robert Ogór, podkreślając, że niemal co czwarta butelka wina kupiona w Polsce pochodzi od spółek Grupy Ambra.

Nie tylko do picia

Zarówno Ambra, jak i CEDC chwalą się, że ich sprzedaż rośnie szybciej niż cały rynek.

— Inwestujemy w rozwój sieci sklepów pod marką Centrum Wina, rozwijamy portal Winezja.pl, będziemy wspierać nasze marki, takie jak Cin Cin, El Sol, Dorato czy Piccolo. Nasza przewaga nad konkurentami w czasie kryzysu będzie się zwiększać również dzięki silnej pozycji finansowej grupy — mówi Robert Ogór.

— W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2011 r. sprzedaż win w Polsce wzrosła o 7,3 proc. w ujęciu wolumenowym, a sprzedaż win CEDC o 8,7 proc. Na kolejne kwartały mamy zaplanowane aktywne działania marketingowe i sprzedażowe, dotyczące naszych marek, w tym również wina Sutter Home, z trochę wyższej półki cenowej — mówi Anna Załuska reprezentująca CEDC.

Firma Wealth Solutions podkreśla, że szybko rośnie też liczba Polaków traktujących wina jako lokatę kapitału, a średni roczny zysk z "portfeli winnych" sięga 37 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Hossa na rynku wina