HRE: rządowy pakiet pomoże zadłużonym, ale uderzy w nowych nabywców

  • PAP
opublikowano: 25-04-2022, 15:47

Rządowy pakiet pomoże zadłużonym, ale uderzy w nowych nabywców kredytów. Nie ulega wątpliwości, że ktoś za to będzie musiał zapłacić: banki przerzucą część kosztów na klientów - ocenia HRE w poniedziałkowym komentarzu.

HRE odniosło się do zapowiedzianych w poniedziałek przez premiera Mateusza Morawieckiego zmian, które mają na celu pomoc kredytobiorcom. Premier poinformował, że banki będą musiały zasilić Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (FWK) dodatkową kwotą w wysokości 1,4 mld złotych. Obecnie na FWK znajduje się ok. 600 mln złotych i istniała groźba, że pieniądze mogłyby się skończyć. "Po uzupełnieniu kasy funduszu można szacować, że pieniędzy nie zabraknie nawet dla 70 - 110 tys. beneficjentów" - szacują analitycy HRE.

Morawiecki zapowiedział, że każdy posiadacz złotowego kredytu mieszkaniowego będzie mógł bez odsetek raz na trzy miesiące przenieść ratę kredytu na przyszłość. "Nie znaczy to jednak, że zobowiązanie zostanie nam darowane. Nawet jeśli w scenariuszu idealnym cała operacja będzie bezkosztowa, to za każdym razem korzystając z wakacji kredytowych wydłużymy sobie okres spłaty zadłużenia o miesiąc" - wyjaśniono.

Analitycy HRE odnieśli się też do propozycji zamiany indeksu WIBOR na stawkę pochodzącą z rynku międzybankowego depozytów overnight. Z wyliczeń zaprezentowanych przez premiera wynika, że działanie to ma doprowadzić do spadku kosztów po stronie kredytobiorców o 1 mld złotych rocznie. "To niewiele" - skomentował HRE.

Jak podano, obecnie Polacy spłacają ok. 400 mld złotych w kredytach. "Liczby sugerują, że zastąpienie WIBOR-u nowym wskaźnikiem ma doprowadzić do ograniczenia oprocentowania kredytów o 0,2-0,3 pkt. proc." - napisano. "Niewykluczone, że zaprezentowane przez rząd wyliczenia okażą się zbyt skromnym szacunkiem" - dodali analitycy.

"Każdy z elementów rządowego pakietu oznacza dla banków koszty lub przynajmniej mniejsze przychody" - wskazał HRE. "Nie ulega wątpliwości, że ktoś za to będzie musiał zapłacić. W pewnym stopniu nowe rozwiązania obciążą wyniki finansowe banków, ale nie powinniśmy mieć złudzeń - część kosztów zostanie przerzucona na klientów" - stwierdzili analitycy.

Według HRE banki do wyboru mają trzy rozwiązania – obniżyć oprocentowanie depozytów, zwiększyć wpływy z opłat bankowych lub podnieść oprocentowanie kredytów. "Dziś najbardziej prawdopodobne są dwa ostatnie rozwiązania" - podkreślono.

Zwrócono uwagę, że podniesienie marż to zła perspektywa z punktu widzenia osób, które o zaciągnięciu kredytu dopiero myślą. "Jeśli bowiem banki zaczną podnosić marże kredytowe, to jeszcze bardziej ograniczy to dostęp do hipotek" - wyjaśniono.

W poniedziałek rano premier Mateusz Morawiecki zapowiedział pomoc dla kredytobiorców. Od 1 stycznia 2023 r. zostanie wprowadzony obowiązek posługiwania się transparentną stawką pochodzącą z rynku międzybankowego depozytów overnight zamiast stosowanego dotychczas wskaźnika WIBOR. "Kredytodawcy, czyli banki będą musiały obniżyć swoją marżę" – uważa premier.

Szef rządu poinformował również o możliwości skorzystania z tzw. wakacji kredytowych w roku 2022 i 2023 - mogą z nich skorzystać wszyscy kredytobiorcy mający problem z nowymi ratami. Banki będą też musiały zasilić Fundusz Wsparcia Kredtobiorców dodatkową kwotą 1,4 mld złotych.

Heritage Real Estate to think-tank zajmujący się rynkiem nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane