Czytasz dzięki

HRE: w większości krajów Europy ceny mieszkań rosły szybciej niż pensje

PAP
opublikowano: 02-11-2020, 13:34

W większości europejskich krajów ceny mieszkań rosły w ostatnich latach znacznie szybciej niż pensje obywateli. Pod tym względem w Polsce fundamenty rynku są znacznie stabilniejsze niż np. w Austrii, Niemczech, w Czechach czy na Węgrzech - wynika z opracowania HRE Investments.

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments przypomina, że mieszkania w Polsce drożeją już od 2014 roku, a jak wynika z danych Eurostatu, w tym czasie stawki za metr wzrosły o 38 proc.

“Nasze wzrosty są raczej umiarkowane jeśli wziąć za tło 30 państw, dla których europejski urząd zdążył już zebrać dane na temat cen płaconych za mieszkania w drugim kwartale 2020 roku. W tym gronie jest aż 20 krajów, w których mieszkania podrożały mocniej niż +nad Wisłą+. I jeszcze jedno porównanie - średnia zmiana, zanotowana we wszystkich 30 badanych krajach jest o ponad połowę wyższa niż w Polsce. Przeciętne +M+ w Europie zdrożało bowiem w ostatnich latach średnio o 58 proc.” - zwraca uwagę Turek.

HRE dla wszystkich państw policzył, o ile wzrosły ceny mieszkań od tzw. "dołka". Dla każdego kraju określono moment, w którym rozpoczął się okres wzrostów cen trwający do dziś. W większości przypadków "bazą" były lata 2013 – 2014. Działo się tak w krajach, w których kryzys, symbolicznie rozpoczęty upadkiem banku Lehman Brothers (wrzesień 2008 r.), doprowadził do korekty cen mieszkań trwającej kilka lat. W tym gronie znajdziemy m.in. Hiszpanię, Rumunię, Polskę, Słowenię, Bułgarię czy Czechy.

Według Turka, nie wszędzie jednak scenariusz był taki jak w Polsce, ponieważ w całkiem licznej grupie państw kryzysowe perturbacje trwały bardzo krótko. Przykładem mogą być: Belgia, Niemcy, Austria, Francja, Luksemburg czy Szwecja.

“Sam nominalny wzrost cen to jednak nie wszystko. O tym czy jest on racjonalny, czy raczej możemy mówić o bańce, decyduje wiele czynników. Warto zwrócić uwagę nie tylko na to jak rosły ceny, ale też czy były one sztucznie pompowane nadmierną akcją kredytową, czy ceny rosły znacznie szybciej niż ogólny poziom cen mierzony inflacją, a także jak wygląda rentowność wynajmu mieszkań. Szczególnie ten ostatni wskaźnik może się wydawać nieoczywisty. Warto więc wytłumaczyć. Chodzi o to, że jeśli w jakimś mieście na wynajmie mieszkania można w ciągu roku zarobić +na rękę+ tylko 1-2 proc. jego wartości, to można mieć podejrzenia, że mieszkania są tam po prostu za drogie. Bardziej racjonalna jest sytuacja, w której wynajmowane mieszkania pozwalają zarobić rocznie około 4-5 proc. wartości” - twierdzi Turek.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Jego zdaniem jest jeszcze jedna miara, którą warto wziąć pod uwagę - wynagrodzenia. Wyjaśnia on, że chodzi o to, że bezwzględnie lepszym fundamentem dla wzrostów cen mieszkań są szybko rosnące pensje.

“Statystyki Eurostatu pokazują, że zarówno w Luksemburgu, jak i w Austrii przez ostatnie lata ceny mieszkań rosły około 4 razy szybciej niż wynagrodzenia. W pierwszym z nich podwojeniu się cen mieszkań towarzyszył tylko 25-proc. wzrost dochodów ludności. W Austrii natomiast ponad 80-proc. wzrost cen nieruchomości miał oparcie w zaledwie 21-proc. wzroście dochodów obywateli” - wskazuje analityk.

Dodaje on, że w Europie mamy ponadto całkiem liczną grupę państw, w których ceny rosły około dwa razy szybciej niż wynagrodzenia. W tym gronie znajdziemy osiem krajów - m.in. Czechy, Węgry, Niemcy, czy Szwecję.

“Na tym tle rodzimy wynik może napawać optymizmem. W Polsce bowiem dochody od 2014 roku wzrosły o 32 proc. - wynika z danych Eurostatu. W tym samym czasie mieszkania podrożały o 38 proc. To pokazuje, że fundamenty rodzimego rynku mieszkaniowego są solidne. Przez długi czas ceny mieszkań rosły wolniej niż pensje Polaków. Dopiero przez około dwa lata przed wybuchem epidemii sytuacja się odwróciła” - podsumowuje Turek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane